Zbyt dużo zajęć pozalekcyjnych – wpływ na dzieci

Lipiec 3, 2019
Jest wiele dzieci, które są przeciążone nadmiarem zajęć. Dzieje się tak pomimo faktu, że istnieje wiele badań, które doceniają i podkreślają znaczenie wolnej zabawy, jeśli chodzi o rozwój dziecka.

W ostatnich czasach można zaobserwować, że wiele dzieci jest przeciążonych dodatkowymi zajęciami pozalekcyjnymi. Większość rodziców ma dobre intencje i jest przekonana, że robią to, co najlepsze dla swoich dzieci. Nie zdają sobie jednak sprawy ze szkód wyrządzanych potomstwu, które niesie za sobą zbyt dużo zajęć.

Zdarza się, że treść i forma takich zajęć nie odpowiada nawet zainteresowaniom i preferencjom dziecka. Ma to raczej związek z niezdolnością rodziców do spędzenia części wolnego czasu z dziećmi po zakończeniu przez nich dnia szkolnego.

W innych przypadkach chodzi również o obsesyjne pragnienie niektórych rodziców, aby ich dzieci były „konkurencyjne” i „miały najlepsze możliwości”. Choć jest to wspaniałe życzenie, to tacy autorytarni rodzice nie zdają sobie sprawy, że nakładają na swoje pociechy dużo stresu i wywierają niepotrzebną presję.

Ponadto odbierają oni dzieciom prawo do swobodnej zabawy. Przeciążenie obowiązkami i zbyt dużo zajęć pozalekcyjnych praktycznie pozbawia ich wolności, która powinna nieodzownie towarzyszyć czasom dzieciństwa. Może to zabrzmi nieprzyjemnie, ale jest to bardzo ważne i trzeba o tym mówić.

Zbyt dużo zajęć w harmonogramie

Przeciążenie dzieci obowiązkami rozpoczyna się od zajęć pozalekcyjnych. Dzieci uczęszczają do regularnej szkoły, odrabiają pracę domową, a następnie muszą przestrzegać napiętego harmonogramu, który obejmuje również zajęcia sportowe, naukę gry na instrumentach, naukę języków, sztukę i zajęcia komputerowe – a to tylko kilka z wielu przykładów.

Dzieci ćwiczą - zbyt dużo zajęć
Dzieci, które są przeciążone aktywnościami, często nie mają czasu na nawiązywanie przyjaźni i cieszenie się dzieciństwem.

Co gorsza, w większości przypadków dzieci nie są nawet zainteresowane takimi zajęciami, ale rodzice po prostu ich nie słuchają. W niektórych smutnych przypadkach dzieci mogą nawet nie wiedzieć lub zatracić umiejętność określenia, czego tak naprawdę chcą. Są one bowiem przyzwyczajone do tego, że rodzice dokonują wyborów za nich i zmuszają ich do poświęcania się określonym przez nich zajęciom.

Większość rodziców ma dobre intencje i chce, aby ich dzieci były jak najlepsze. Pragną dać im przewagę w życiu i na konkurencyjnym rynku pracy. Niestety jednak sprawdza się tutaj przysłowie, które mówi, że „dobrymi chęciami piekło wybrukowane”.

To przeciążenie zajęciami dotyczy w wielu przypadkach również weekendów. Nasze pociechy nie mają wówczas wolnego czasu na dowolną i beztroską zabawę z innymi dziećmi (taką, o której same zadecydują). Ogólnie rzecz biorąc, dzieci muszą w te dni uczestniczyć w prezentacjach i konkursach, ponieważ są one częścią zajęć pozalekcyjnych, a odbywają się właśnie w weekendy.

Czas w trakcie wakacji również bywa przesycony zajęciami. Wiele dzieci uczęszcza na różnego rodzaju obozy letnie, które znane są z bogatego programu zajęć. Biorą one również udział w wydarzeniach kulturalnych i prezentacjach poświęconych dzieciom.

Dzieci często cieszą się z tego, co robią, ale zbyt wiele zajęć i ich sztywna organizacja nie pozostawia im niewiele miejsca na spontaniczną interakcję z innymi dziećmi. Wtedy trudniej jest być spontanicznym i swobodnie się bawić.

Przeczytaj również: Gry wideo – kiedy dziecko nie chce się od nich oderwać

Bez beztroskich zabaw nie ma dzieciństwa

Nie próbujemy oczerniać lub umniejszać wartość zajęć pozalekcyjnych. Chodzi nam głównie o to, że dzieci po prostu nie mają czasu na wszystko.

Tymczasem wolne i spontaniczne zabawy z innymi dziećmi są niezbędne dla ich rozwoju. Jednak potrzeba rodziców do wypełniania wolnego czasu swoich dzieci zajęciami często pozostawia im coraz mniej miejsca na zabawę.

Mówimy tu o spontanicznej zabawie, która nie ma celu dydaktycznego, konkurencyjnego czy szczególnego celu pedagogicznego. Tu właśnie dzieci – a nie dorośli – określają zasady. Nie jest to tylko podstawa zdrowego rozwoju dzieci. Jest to idealna okazja do socjalizacji, nauki rozumienia własnych emocji, pobudzania kreatywności, poprawy poczucia własnej wartości i odstresowania.

Zmęczona dziewczynka - zbyt dużo zajęć

Dzieci muszą się bawić dla samej zabawy, a nie dla szczególnych celów edukacyjnych. Nauka odbywa się i tak, ponieważ dzieci ciągle się uczą.

Jednak czas, który dziecko spędza swobodnie bawiąc się z innymi dziećmi, zdarza się coraz rzadziej – zwłaszcza w obszarach miejskich. Dotyczy to również dzielnic, w których nie ma miejsc do zabawy lub sytuacji, w których dzieci są uwięzione w swoich domach, podczas gdy oboje rodzice pracują.

W naszych czasach dzieci borykają się z czymś, czego ich rodzice lub dziadkowie najprawdopodobniej nie musieli doświadczać. A to właśnie wpływa na rozwój ich umiejętności społecznych.

Małe dzieci powinny bawić się z dziećmi starszymi, ponieważ sprzyja to rozwojowi ich mózgu. Ponadto wszystkie z nich muszą bawić się na świeżym powietrzu, aby tworzyć i dzielić się bez narzucania kierunku rozwoju przez dorosłych.

Przeczytaj również: Nieobecni rodzice – 6 cech dysfunkcyjnych rodziców

Zbyt dużo zajęć: uwolnij dzieci od obciążeń

Rodzice starają się wypełnić dni swoich dzieci, ponieważ najprawdopodobniej nie mają innego wyboru lub chcą to zrobić „dla dobra swojego dziecka”. Pamiętaj jednak, że możliwe jest, aby dzieci były zajęte, nie przeciążając ich harmonogramu.

Zbyt dużo zajęć pozalekcyjnych – oto kilka wskazówek:

  • Należy pamiętać o zainteresowaniach i temperamencie dziecka. Jeśli musisz wypełnić ich wolny czas, to zrób to za pomocą rzeczy, które lubią i którymi mogą się z łatwością zainteresować. Pomiń wszelkie zajęcia, które powielają treści nauczane w szkole, ponieważ od tego właśnie jest szkoła.
  • Nie przeciążaj ich programu zajęć. Dzieci potrzebują dużo czasu na pracę domową, relaks, spędzanie czasu z rodziną i możliwość rozmowy. A od czasu do czasu potrzebują również możliwości, aby się ponudzić. Dziecko powinno być wolne od zajęć pozalekcyjnych co najmniej dwa dni w tygodniu.
  • Jeśli dziecko nie lubi zajęć pozalekcyjnych, nie zmuszaj go do ich wykonywania. Musi istnieć równowaga pomiędzy zachęcaniem ich do wytrwałości, a świadomością, kiedy należy się wycofać i odpuścić. Zanim zobowiążesz swoje dzieci do wzięcia udziału w jakichś zajęciach, pozwól na kilka sesji próbnych. Upewnij się, że dziecko lubi spędzać w ten sposób swój czas.
  • Nie bądź źródłem stresu dla swojego dziecka. Jeśli Twoje pociechy wykazują objawy zmęczenia, bezsenności lub ogólnego stresu, być może nie są już w stanie nadążyć ze wszystkim, co jest im narzucone. Musisz dać im przestrzeń, której potrzebują, aby się wyciszyć i nic nie robić, jeśli tak postanowią.
  • Zorganizuj daty zabawy. Pomóż dzieciom w znalezieniu okazji do spotkania z innymi dziećmi tylko w celach rozrywkowych. Nie musisz dużo planować, chodzi tylko o rozwijanie czasu z innymi dziećmi, aby mogły swobodnie decydować, jak i co mają robić.

Zabawa jest równie ważna jak oddychanie i jedzenie

Spontaniczne gry są dla dzieci równie ważne jak oddychanie i jedzenie. Są kluczem, który otwiera drzwi do ich relacji z otaczającym je światem.

Dzieci skaczą do basenu
Zbyt dużo zajęć pozalekcyjnych skraca czas dzieci na swobodną zabawę.

Organizacja zajęć pozalekcyjnych dostosowuje się głównie do zainteresowań i potrzeb rodziców. Zamiast tego pamiętaj, żeby zawsze mieć na uwadze swoje dziecko. Jego plan zajęć musi zostawiać miejsce na zabawę dla samej przyjemności zabawy.

Dzieci przeciążone aktywnościami nie są szczęśliwe i radosne. Przestań więc dręczyć swoje dzieci własnymi wysokimi oczekiwaniami co do ich sukcesu.

  • Acuña, Marciano, and María José Rodrigo. “La organización de las actividades cotidianas de los niños. Un análisis del currículum educativo familiar.” Cultura y educación 8.4 (1996): 19-30.
  • Feldman, Jean RAutoestima para niños: juegos, actividades, recursos, experiencias creativas. Alfaomega, 2002.
  • Fernández, Isabel Castillo, and Isabel Balaguer Sola. “Patrones de actividades físicas en niños y adolescentes.” Apunts. Educación física y deportes 4.54 (1998): 22-29.