Dieta piwna – jak wpływa na nasz organizm?

· Wrzesień 23, 2018
Czy wiesz, że włączenie chmielnego trunku do codziennej diety może przynieść twojemu organizmowi wiele cennych korzyści? Zimne piwo doskonale gasi pragnienie, orzeźwia rozluźnia, a w niewielkich ilościach może nawet zapobiec powstawaniu chorób serca i odbudować mięśnie po treningu? Zdziwiony? Dowiedz się więcej na temat dobrodziejstw tego złocistego napoju.

Piwo, jak i reszta napojów alkoholowych nie cieszy się dobrą sławą w świecie zdrowego stylu życia. A niesłusznie, ponieważ dieta piwna, czyli taka, która zakłada systematyczne spożywanie chmielnego trunku w niewielkich ilościach może mieć bardzo korzystny wpływ na nasze zdrowie i sylwetkę.

Ponieważ piwo zawiera w swym składzie alkohol, zaleca się umiar przy spotkaniach z kuflem w ręce. Zdrowa dieta piwna nie zakłada alkoholowego maratonu, lecz co najwyżej jeden mały „browar” dziennie, a najlepiej co dwa dni.

Pamiętajmy, że złoty trunek w nadmiarze może prowadzić do powstania „piwnego brzuszka”. Ponadto może powodować odwodnienie organizmu, rozwój choroby alkoholowej, barowe awantury itp. Bardzo korzystnym rozwiązaniem dla organizmu jest również sięganie po piwo bezalkoholowe.

Jest ono podobne w smaku i nie obciąża nadmiernie wątroby. Być może z niedowierzaniem podchodzisz do kwestii włączenia piwa do swojej diety, zwłaszcza jeśli odchudzasz się lub pragniesz utrzymać szczupłą sylwetkę. Liczne badania naukowe potwierdzają jednak tezę, że piwo w niewielkich ilościach jest zdrowe.

Poznaj dziś z nami jego prozdrowotne właściwości i nie odmawiaj sobie solidnego łyku chmielowego orzeźwienia.

Dieta piwna a mięsień piwny

Chociaż powszechnie kufel piwa kojarzy się z typowym, wystającym brzuchem, wcale nie musi tak być. Owszem, chmielony trunek w nadmiarze znacznie spowalnia proces spalania tłuszczu w obrębie talii. Może też prowadzić do wzdęć i przybierania na wadze. A jak doskonale wiemy, na jednym kuflu zwykle się nie kończy…

Jeśli jednak rozsądnie podejdziemy do kwestii picia piwa i nauczymy się nim delektować, jeden mały kufel z pewnością nam nie zaszkodzi. Wręcz przeciwnie – może pomóc. Warto zapoznać się z różnymi rodzajami piw dostępnych na rynku.

Mamy do wyboru szeroki wachlarz od jasnych po ciemne, od niskokalorycznych do wysokokalorycznych itp.

Trzy kufle piwa

„Piwny brzuszek” jest nie tylko wynikiem częstych piwnych maratonów, ale przede wszystkim tego wszystkiego co im towarzyszy.

Mowa tu o słonych zagryzkach w postaci chipsów, paluszków, krakersów, solonych orzeszków, frytek oraz najrozmaitszych przekąskach serowych i mięsnych. Wieczór przy tak zastawionym stole zwykle skutkuje kilkoma dodatkowymi centymetrami w pasie.

Co więcej, spożywanie wysokokalorycznych, przetworzonych dań w towarzystwie alkoholu prowadzi również do zwiększonego wydzielania się gazów jelitowych. Osoby, które piją jedno piwo dziennie i to bez przekąsek, nie mają takiego problemu.

Organizm sprawnie przyswaja substancje odżywcze, które, jak się okazuje, mają bardzo korzystny wpływ na nasze zdrowie.

Piwo samo w sobie nie powoduje otyłości

Fakt, że osoba z otyłością regularnie sięga po piwo, wcale nie musi świadczyć o tym, że napój ten jest niezdrowy. Jego spożywanie nie musi też prowadzić do niekontrolowanego wzrostu masy ciała.

Przeprowadzono w tym zakresie wiele różnych badań naukowych i żadne z nich nie potwierdziło jednoznacznie związku między umiarkowanym spożyciem piwa a nadwagą i otyłością.

Piwny napitek w małych dawkach świetnie poprawia metabolizm. Na wzrost wagi mają wpływ przede wszystkim indywidualne warunki metaboliczne każdego z nas. Istotne oddziaływanie ma również codzienna dieta, a w szczególności wartość kaloryczna zjadanych przez nas dań i towarzyszących mu napojów.

Mała butelka jasnego piwa (33 cl) to około 160 kalorii. Ciemne zawiera ich więcej, bo około 220, ale jest też bardziej odżywcze i bogatsze w cenne dla zdrowia organizmu przeciwutleniacze. Dane te stanowią potwierdzenie twierdzenia, że piwo nie tuczy – oczywiście, jeśli jest pite z umiarem.

Na czym polega dieta piwna?

Pojęcie dieta piwna wcale nie oznacza, że złoty trunek ma stanowić podstawę naszego codziennego menu. Generalnie chodzi o to, że nawet jeśli jesteś na diecie odchudzającej, nie musisz rezygnować ze swojego ulubionego chmielowego trunku.

Jedno małe piwo dziennie na pewno nie zrujnuje twojej sylwetki, a za to świetnie odżywi organizm.

Kufel zimnego piwa

Jeśli jesteś w stanie, staraj się jak najczęściej sięgać po piwo bezalkoholowe. Ma ono o połowę mniej kalorii niż jego odpowiednik z procentami.

Chyba wszystkich ucieszy fakt, że mały kufel piwa jest przepełniony nie tylko niebiańskim smakiem, ale także cennymi dla zdrowia substancjami odżywczymi. Co zatem znajdziemy w chmielowym trunku?

Mało kalorii i dużo wartości odżywczych

Piwo ma niewiele kalorii, oczywiście jeśli mamy na myśli jeden mały kufel a nie maraton z pięcioma dużymi browarami w jeden wieczór. Wtedy możemy już mówić o kaloryczności podobnej wielkiego hamburgera z mnóstwem dodatków.

Jak już wspomniano wcześniej, piwo bezalkoholowe jest o połowę mniej kaloryczne, a jednocześnie zachowuje wszystkie cenne wartości odżywcze pochodzące z chmielu, drożdży i innych dodatków, między innymi:

  • Witaminy z grupy B. Wspomagają metabolizm, poprawiają stan skóry, włosów i paznokci.
  • Minerały takie jak magnez, potas i żelazo. Regulują ciśnienie i aktywność naczyń krwionośnych, dbają o zdrowie serca, zwiększają poziom hemoglobiny we krwi, pomagają obniżyć poziom cholesterolu, działają uspokajająco na układ nerwowy itp.
  • Antyoksydanty i witaminy. Niszczą wirusy, wspomagają proces odbudowy mięśni, pomagają odwrócić zniszczenie komórek oraz dbają o zdrowie układu sercowo-naczyniowego.

Dieta piwna – czyli jak pić, by nie utyć?

Dieta piwna to nietypowa dieta – nie bazuje ona na produktach z chmielu, lecz dopuszcza ich spożywanie w rozsądnych ilościach. Nawet jeśli stosujesz dietę odchudzającą lub usiłujesz utrzymać wypracowaną sylwetkę, śmiało możesz sięgać po jedno małe piwo dziennie.

Pamiętaj jednak, że w żadnym wypadku nie należy zastępować chmielowym trunkiem posiłków.

Po prostu, jeśli masz ochotę na zimne piwko, wypij je. Delektuj się i nie myśl o następnym kuflu. Napój ten niesłusznie został włączony do listy „zakazanych produktów” dla osób dbających o linię. Małe piwo to mała dawka kalorii, a za to ile radości i orzeźwienia!

Co więcej, dostarcza ono naszemu organizmowi znakomity zastrzyk witamin, przeciwutleniaczy i minerałów. Znacznie większym zagrożeniem zarówno dla zdrowia, jak i sylwetki są popularne napoje gazowane i soki z kartonów – nie dość, że zawierają one mnóstwo cukru i pustych kalorii, to jeszcze są niemalże pozbawione substancji odżywczych.

Sztuka picia piwa – umiarkowanie i z dala od talerza z przekąskami

Naukowcy i specjaliści przyjmują zasadę, że idealna dzienna dawka piwa to jednej mały trunek dla kobiet i duży kufel dla mężczyzn. W przypadku piwa bezalkoholowego dawkę można podwoić, a nawet potroić. Wyższe spożycie chmielnego napitku może skutkować rozwojem rozmaitych dolegliwości zdrowotnych.

Bądźmy jednak realistami – to co najbardziej lubimy podczas alkoholowych wieczorów, to nie tylko zimny kufel piwa, ale także towarzyszące mu słone przekąski. W takim połączeniu prozdrowotne właściwości trunku znikają, a wskaźnik wagi po kilku takich sesjach może przesunąć się na prawo.

Kobieta z kuflem piwa

Zdrowe picie piwa polega na unikaniu dodatków w postaci zakąsek i przekąsek. Naucz się delektować orzeźwiającym smakiem zimnego piwa – jest on na tyle interesujący, że nie wymaga żadnych ulepszaczy w postaci solonych orzeszków, chipsów, popcornu, frytek, tłustego mięsa czy hiperkalorycznych hamburgerów.

Przeczytaj koniecznie artykuł: Uzależnienie od jedzenia – jak je pokonać i rozpocząć dietę?

Zimne piwo po treningu

Dieta piwna jest bardzo zalecana osobom aktywnym, które regularnie uprawiają sport. Badania naukowe dowodzą, że kufelek zimnego chmielowego trunku po treningu świetnie nawadnia organizm. Dostarcza on także dawkę przeciwutleniaczy niezbędnych do regeneracji mięśni.

  • Piwo zawiera maltodekstrynę – rodzaj węglowodanów, które ułatwiają odzyskiwanie równowagi wodnej organizmu tuż po wymagającym wysiłku fizycznym.

Specjaliści nie mają też wątpliwości, że tuż po treningu najlepszym rozwiązaniem jest piwo bezalkoholowe.

Przeczytaj koniecznie artykuł: Po treningu – 4 rekomendowane napoje regenerujące

Dieta piwna dobra dla zdrowia

Liczne badania naukowe dowodzą, że piwo stanowi wartościowy element każdego zdrowego planu żywieniowego.

Obfituje ono w mikroelementy, które sprzyjają zachowaniu zdrowia układu sercowo-naczyniowego. Innymi cennymi składnikami chmielowego trunku są polifenole, flawonoidy i krzem. Pomagają one zachować zdrowe i mocne kości oraz zęby.

Pij piwo z rozwagą, a dodatkowe kalorie nie będą dla ciebie problemem!