Płakanie i łzy – czemu właściwie służą?

· Kwiecień 4, 2017
Czy wiedziałaś, że płacz jest naturalną, a nawet konieczną reakcją organizmu, pomagającą utrzymać zdrowie? Wstrzymywanie łez może doprowadzić do poważnych zaburzeń lękowych, jak i problemów z żołądkiem.

Płakanie często kojarzone jest ze słabością lub brakiem charakteru. Niemniej jednak większość z nas ucieka się do płaczu, gdy tylko czuje taką potrzebę. Pomaga to w oczyszczeniu z negatywnych emocji i korzystnie wpływa na zdrowie.

W dzisiejszym artykule dowiesz się, dlaczego czasem warto uciec się do uronienia kilku łez. A także, jak korzystnie na organizm wpływa płakanie.

Płakanie to nie słabość

Bardzo często w społeczeństwach można zaobserwować niechęć do płaczu. Raczej uważa się, że osoby płaczące sprawiają wrażenie słabych, wrażliwych, a nawet niestabilnych emocjonalnie.

Dla niektórych płakanie jest oznaką całkowitej uległości i pokory. Jednak nie zapominajmy o tym, że również może być stosowane jako część strategii emocjonalnej. A także środkiem pomagającym w osiągnięciu tego, czego chcemy.

Łzy są w stanie wzmocnić relacje, a wspólne płakanie pomaga w tworzeniu więzi, które trudno będzie zniszczyć. Niemniej jednak to silne nacechowane emocjami zachowanie, jakim jest płakanie w niektórych środowiskach i przy określonych okazjach nie jest mile widziane. Do takich należy na przykład miejsce pracy.

Roniąc łzy w pracy, gdy rzeczy nie będą szły po naszej myśli damy do zrozumienia, że jesteśmy słabi i niezdolni do udźwignięcia zobowiązań i odpowiedzialności, którą nam powierzono. W konsekwencji, jako od tego słabszego, nie będzie się od nas zbyt wiele wymagać.

Płacz

Na świecie lub przynajmniej w niektórych jego częściach płakanie nie jest mile widzianym i najstosowniejszym środkiem wyrażania emocji. Jeżeli już odczuwa się taką potrzebę, lepiej uciekać się do niego w samotności. Albo też dzielić ten moment z najbliższymi osobami.

Według doktora Juana Murube z Uniwersytetu Alcala de Henares w Madrycie istnieje ponad 500 emocji, które są w stanie wycisnąć łzy z naszych oczu. Do tych najbardziej popularnych należą wszystkim dobrze znana złość, cierpienie, samotność, ale i podziw.

Ogólnie mówiąc, można je wszystkie zakwalifikować do dwóch dużych grup. A mianowicie chodzi tu o uczucia związane z proszeniem o pomoc i oferowaniem pomocy.

Płakanie, a uwolnienie się od negatywnych emocji.

Zygmunt Freud był pionierem w badaniach przeprowadzanych nad płaczem. Stwierdził on, że płakanie jest rodzajem aktu wyzwolenia. Następnie odkryto, że wstrzymywanie łez może doprowadzić do poważnych zaburzeń lękowych, astmy czy owrzodzenia jelita.

Ponadto brak uzewnętrzniania uczuć zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia depresji i innych chorób. Z emocjonalnego punktu widzenia płakanie przynosi równowagę, pozwala się wyrazić, a jednocześnie pozbyć tego, co wewnętrznie nas rani.

Przyglądając się procesowi płakania z fizjologicznego puntu widzenia, okazuje się, że pomaga ono w kontrolowaniu oddechu i wpływa uspokajająco na organizm.

Przeczytaj także: Cierpisz na zaburzenia lękowe?

Gdy zaczynamy płakać z powodu nieprzyjemnego zdarzenia, po wypłakaniu, osiągamy stan głębszego uspokojenia nawet od tego, który towarzyszył nam przed pojawieniem problemu, który doprowadził nas do łez.

Jako przykład mogą posłużyć nocne szlochania do poduszki z powodu złamanego serca, które na koniec gwarantują spokojny, regenerujący sen, który najprawdopodobniej bez nich, byłby trudny do osiągnięcia.

Również możemy odczuć napływające łzy do oczu podczas oglądania smutnych filmów, czy słuchania smutnych piosenek. Także wtedy, gdy nie mają one nic wspólnego z naszą aktualną sytuacją.

W tych wypadkach ronienie łez może sprowokować płacz głównych bohaterów w filmie, smutna fabuła ekranizacji, pozytywny wydźwięk zakończenia lub w określonych momentach życia porównanie do własnej sytuacji z przeszłości.

Płakanie, a zachowanie równowagi emocjonalnej

Podobnie jak w przypadku radosnego śmiechu, płacz jest formą wyrażania emocji i jest to jeden ze sposobów pozwalających komunikować się z innymi ludźmi. Poprzez łzy wyrażamy to, co się aktualnie z nami dzieje, co czujemy, co myślimy.

Płakanie i łzy

Płacz może mieć nawet działanie terapeutyczne, jako że łagodzi stres i zwiększa zdolności empatyczne osób znajdujących się blisko nas. Jest dużo bardziej prawdopodobne, że inni przyjdą nam z pomocą, gdy płaczemy, niż gdy się złościmy.

Uczucie ulgi i relaksu to tylko niektóre z pozytywnych skutków płakania.

Przeczytaj także: Płacz nie zawsze jest oznaką słabości

Jest to jak najbardziej zdrowa reakcja organizmu na otaczający świat i to, co się w nim dzieje, choć niejednokrotnie niemile widziana i kojarzona ze słabością. Niemniej jednak pamiętajmy o umiejętnym odróżnieniu płaczu, który pomoże uniknąć depresji, a płaczu, który ma być sposobem na osiągnięcie upragnionego celu.

Jeżeli nas to dotyczy, zaczynamy całkowicie uzależniać się od łez i przestajemy osiągać rzeczy bez ich udziału.

W przeciwieństwie do dzieci, które poprzez płacz komunikują swoje potrzeby takie jak głód, zmęczenie czy potrzebę zmiany pieluchy, my dorośli, mamy inne sposoby na porozumiewanie się z otoczeniem i osiąganie swoich celów.

Czy płaczą tylko kobiety?

Na zakończenie warto wspomnieć, dlaczego rozmawiając o płaczu, widzi się tyle różnic pomiędzy kobietami i mężczyznami. Płeć piękne w przedziale wiekowym 30 – 64 lata roni łzy zdecydowanie częściej niż panowie i niż zdarza się to do 17-tego roku życia.

Do 13-tego roku życia nie obserwuje się znaczących różnic pomiędzy obiema płciami.

Dodatkowo kobiety płaczą od 6-ciu do 3-ech minut dłużej niż mężczyźni. Kultura bowiem i powszechne wierzenia zmuszają panów do zachowania wizerunku silniejszych, a płacz jest oznaką słabości. Nie powinni oni zatem pozwalać sobie na publiczne jej okazywanie.

Łzy

Mąż i ojciec pod tym względem nigdy nie może okazać się słabszy od matki. Często zdarza się, że same dzieci odpowiadają, że płakanie jest dla dziewczynek.

Zostawiając jednak na chwilę kwestie społeczne, istnieją również inne fizjologiczne powody. Mianowicie odpowiedzialne za tendencje do płaczu są hormony, które powodują, że kobiety uciekają się do łez znacznie częściej niż mężczyźni.

Emocjonalna natura pań powoduje, że często ekspresja uczuć jest związana właśnie z płaczem i jest to swego rodzaju sposób autoterapii. Natomiast problemy z wyrażaniem emocji tak zwana aleksytemia występuje zdecydowanie częściej u mężczyzn.