Syndrom Wendy – potrzeba usatysfakcjonowania innych

Styczeń 8, 2017
Poświęcasz siebie, aby dać drugiej osobie wszystko i nie otrzymujesz niczego w zamian? To może być syndrom Wendy. Zasługujesz na więcej.

Syndrom Wendy ma swoje korzenie w psychologii popularnej. Choć nie jest to schorzenie opisywane w podręcznikach do psychologii, składa się z aspektów, które mogą być opisane i leczone klinicznie.

Koncentrowanie własnej egzystencji wokół ciągłego dbania o innych może doprowadzić do powolnej autodestrukcji, utraty poczucia własnej wartości oraz wykończenia psychicznego i fizycznego, co z kolei może prowadzić do depresji.

Klasyczna literatura podaje nawet kilka autentycznych archetypów, które pomagają opisać to zachowanie. Syndrom Wendy, „Syndrom Piotrusia Pana”, „Syndrom Otello” oraz „Syndrom Alicji w Krainie Czarów” – wszystkie opisują zaburzenia, problemy oraz zachowania, o których mowa w tym artykule.

Syndrom Wendy jest bardzo popularny. Wiele kobiet w pewien sposób go uwewnętrznia, nie dlatego, że są do tego zmuszane, lecz dlatego, że jest to coś, czego doświadczają od pokoleń.

Osoba, która dba oraz opiekuje się inną osobą, kocha. Rezygnowanie z siebie wydaje się jednak wyjątkowym sposobem kochania. Czasami jednak łatwo o czymś zapomnieć – każdy kto coś ofiaruje, zasługuje również, aby coś otrzymać.

To właśnie wtedy zaczynają się problemy z emocjonalnym brakiem równowagi oraz znużeniem. Przeczytaj artykuł i skup się na poniższych aspektach.

Przeczytaj także artykuł: Kochać siebie, czyli czym jest miłość własna

Syndrom Wendy lub inaczej progresywne samozaparcie

Choć syndrom ten, tak jak wspomnieliśmy, wywodzi się z popularnej psychologii, jego symptomy są dość oczywiste:

  • Myślisz, że kochać oznacza przede wszystkim służyć drugiej osobie.
  • Tego typu relacja może funkcjonować przez dług okres czasu. To sposób, w jaki rozumiesz miłość.
  • Nie przejmujesz się (na początku), że inni nie dbają o Ciebie w taki sam sposób. Po prostu wiesz, że Twój partner czuje się przez Ciebie kochany i jest szczęśliwy. To daje Ci satysfakcję.
  • Robisz to, aby ludzie wokół Ciebie nie zezłościli się lub nie byli zmartwieni. Walczysz o harmonię zewnętrzną i zapominasz o tej wewnętrznej.
  • Stopniowo zaczynasz jednak dostrzegać, że inni patrzą na Twoje wysiłki, myśląc, że jest to „normalne”. Może dojść do momentu, kiedy staną się despotyczni i wymagający.

Jeżeli myślisz, że cierpisz na Syndrom Wendy, zwróć uwagę na pewne detale, które mogłabyś zmienić.

Syndrom Wendy

Miłość to nie poświęcenie – miłość to zarówno dawanie, jak i otrzymywanie

Wielu ludzi zostało wychowanych w przeświadczeniu, że aby kochać, należy zrezygnować z pewnych rzeczy, aby umocnić związek. Wpojono im również, że należy mówić „tak”, nawet jeśli ma się ochotę powiedzieć „nie”. Sprawia to, że zaczyna się stawiać innych ponad siebie, co z reguły jest celem pozostałych osób.

Jeżeli zdążyłaś już wcielić te idee w swój sposób myślenia, być może wkrótce zaczniesz łamać pod ciężarem nowych.

Miłość nie oznacza rezygnowania. Jeżeli coś poświęcasz, stajesz się ofiarą siebie samej.

  • Relacja pełna uczuć powinna być dojrzała i świadoma. Obie strony powinny zarówno dawać, jak i otrzymywać.
  • Miłość to tworzenie dobrego zespołu, koordynowanie mocnych stron, potrzeb i zainteresowań.
  • Syndrom Wendy zakłada, że to zawsze jedna strona otrzymuje, a druga ofiarowuje. Jedna wygrywa, druga stopniowo przegrywa.
  • Prawdziwy problem polega jednakże na tym, że ta druga osoba nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Na początku związku czuje radość dawania, opiekowania się, martwienia się o partnera, dbając o jego maksymalne zadowolenie.
  • Sprawę, że coś jest nie tak, zdaje się dopiero po miesiącach czy latach. W końcu wszystko to, co się robi, odbierane jest jako oczywistość, niedoceniane, a wymagania nawet wzrastają.

Nie można pozwolić sobie wpaść w tego rodzaju nieszczęśliwą pułapkę.

marząca kobieta a syndrom Wendy

Polecamy przeczytać również: Samotność może być przyjemna, gdy jej potrzebujesz

Jak skupić się na związkach emocjonalnych innego rodzaju

Nigdy nie przestawaj być sobą, nieważne jak bardzo kochasz drugą osobę. Inaczej, prędzej czy później, dopadnie Cię frustracja, dyskomfort i przygnębienie.

Pielęgnowanie, ochranianie, ofiarowywanie, odmawianie sobie pewnych rzeczy… Dobrze, jednak Twój partner powinien dbać również o Ciebie, ofiarować Ci przeróżne rzeczy oraz rezygnować z innych dla Ciebie.

Za wyjątkiem jednej rzeczy: tego rodzaju wyrzekanie się siebie powinno pojawiać się wyłącznie dla wspólnego dobra.

  • Nie przepraszaj za coś, za co nie jesteś odpowiedzialna.
  • Ludzie cierpiący na Syndrom Wendy posiadają jeden wspólny lęk: bycie porzuconym.  Aby temu zapobiec, są w stanie zrobić wszystko (nigdy nie należy dopuszczać do takiej skrajności).
  • Naucz się być szczęśliwą bez zależności od drugiej osoby. Ciesz się własnym towarzystwem, więc jeśli zostaniesz sama, wiesz że nie będzie to koniec świata.
  • Naucz się również poprawiać swój schemat myślenia, szczególnie ten, który przynosi Ci cierpienie. To pomoże Ci stworzyć nowe emocje, które uczynią Cię silniejszą.
  • Oddal się od myśli takich jak „jeżeli będę bardziej o nich dbała, będą mnie mocniej kochać” lub „lepiej, żebym z tego zrezygnowała, żeby zobaczyli jak bardzo ich kocham”.
  • Przestań projektować wszystkie swoje nadzieje, pragnienia oraz energię na inną osobę. Rób to tylko w sprawiedliwy sposób: Ty zasługujesz na moją miłość, ja natomiast na Twój szacunek.

Pamiętaj, w miłości powinniśmy zachować godność. Nigdy nie akceptuj niczego poniżej: naucz się otrzymywać i walcz o siebie.