Syndrom Wendy: dbasz o innych. A o siebie?

10 czerwca, 2019
Aby być w stanie odpowiednio zadbać o drugich oraz odpowiedzialnie wypełnić swoje obowiązki, musimy zadbać najpierw o siebie. Jeśli nie będziemy tego robić, szkodliwie wpłynie to na nasze zdrowie.

Słysząc termin: syndromWendy, wiele osób uważa, że tego typu klasyfikowanie zachowania zaproponowane przez nauki psychologiczne, jest już nieco przestarzałe. Przypisują je raczej dawnym pokoleniom naszych matek oraz babć.

Nic bardziej mylnego. Potrzeba dbania o partnera, angażowania w to całej siebie i przekładania jego potrzeb przed nasze własne jest dzisiaj na porządku dziennym. Jest całe mnóstwo kobiet popełniających błąd „kochania za bardzo” i tracących przez to poczucie własnej wartości.

Aby zachować równowagę, trzeba powstrzymać tego typu skłonności. Masz prawo uwielbiać swojego partnera, czy obdarzać swoich przyjaciół i rodziców ogromem miłości. Nie wolno Ci jednak popadać w skrajności i zapominać o własnych potrzebach. Twój rozwój osobisty powinien być dla Ciebie kwestią pierwszorzędną.

W dzisiejszym artykule porozmawiamy trochę o tym, czym jest syndrom Wendy oraz jak wpływa na życie kobiet nim dotkniętych.

Syndrom Wendy – idealnej partnerki dla Piotrusia Pana

Czy przypominasz sobie postaci Wendy Darling i Piotrusia Pana ze sławnej książki napisanej przez Jamesa M. Barrie?

Piotruś to młody chłopiec, który nie chce dorosnąć, nie chce dźwigać ciężaru odpowiedzialności, jaki niesie ze sobą dorosłość i – przede wszystkim – chciałby prowadzić życie pełne przygód nie musząc nigdy ustabilizować się ani dojrzeć.

Piotruś Pan obrazuje grupę mężczyzn niedojrzałych, którzy nie są w stanie nie tylko ponieść odpowiedzialności za innych, ale nawet za swoje własne życie. A co z Wendy Darling? Jest ona młodą dziewczyną, która od pierwszego dnia znajomości staje się cieniem Piotrusia.

Dziewczyną, która stara się nie tracić go z oczu, zajmuje się sprzątaniem domu, dbaniem o „zagubione dzieci”… Która w zupełności poświęca się dla innych, ponieważ – jak sądzi – tylko w taki sposób może być naprawdę szczęśliwa. 

Mężczyzna

Polecamy też przeczytanie artykułu: Przywiązanie w związku – 3 rodzaje

Spójrzmy bliżej na syndrom Wendy

Jakimi cechami i zachowaniami charakteryzuje się syndrom Wendy? Przeanalizujmy niektóre z nich:

  • Syndrom Wendy sprawia, że kobieta odczuwa silną potrzebę sprawowania opieki nad innymi. W ten sposób – jak uważa – sprawia, że czują się one szczęśliwe.
  • Syndrom skłania do przedkładania cudzych potrzeb nad własne. Kobieta zaczyna poświęcać na tę rzecz własne pragnienia, a nawet sprawy, które były dla niej naprawdę ważne.
  • Dla osób cierpiących na syndrom Wendy, opiekowanie się innymijest najlepszym sposobem na okazanie miłości. Opiekują się więc swoimi bliskimi nieprzymuszone, z własnej woli, ponieważ ich kochają.
  • Często jednak niestety na partnerów obierają sobie mężczyzn z syndromem Piotrusia Pana – czyli osoby niedojrzałe, które chciałyby żyć bez wysiłku, nie musząc się niczym zajmować, o nic przejmować, a najwygodniejszą dla nich opcją jest posiadanie partnerki, która przejmie ich obowiązki i odpowiedzialność za wszystko. Z wychowywaniem ich wspólnych dzieci łącznie.
Wendy, od której wziął nazwę ten syndrom

  • W życiu osób dotkniętych syndromem Wendy bardzo często gości strach, który ma zazwyczaj dwa oblicza. Po pierwsze –  strach przed samotnością, a po drugie – obawa przed sytuacją, gdy ich pomoc przestanie być potrzebna. Już sama myśl o braku osoby, o którą można by było dbać, jest dla nich przerażająca.
  • Dzieje się tak, ponieważ jest to jedyny sposób na to, by czuły się użyteczne i okazywały miłość. Tylko w taki sposób osoby te są w stanie poczuć, że są wartościowe i potrzebne.
  • Bardzo ważne, by pamiętać o jednej rzeczy. Owszem, niesienie drugim pomocy może przyczynić się do Twojego szczęścia, jednak z czasem możesz sobie uświadomić, że drudzy to wykorzystują, manipulując Tobą.
  • Albo, że dajesz z siebie zbyt wiele, nie otrzymując niczego w zamian. Może to doprowadzić tego, że będziesz się czuła sfrustrowana i niedoceniona. To z kolei może prowadzić do dalszych negatywnych myśli. Musisz zachować szczególną ostrożność, żeby z czasem nie doprowadziło to do depresji.

Przeczytaj też: Toksyczny związek – rozpoznanie typowych objawów

Dbanie o siebie oraz o drugich

Czy oznacza to, że powinniśmy przestać troszczyć się o drugich? Czy powinni przestać nas obchodzić nasi najbliżsi? W żadnym wypadku. Nigdy tego nie rób.

Twój partner, rodzina, a już zwłaszcza dzieci to osoby, które tworzą część Twojego życia, stanowią o tym, kim jesteś i wspierają Cię w życiu codziennym.

Kobieta na łące

Ważne jednak, by we wszystkich więziach, jakie nawiązujemy w naszym życiu dbać o równowagę. Aby to osiągnąć i uniknąć sytuacji, w której na naszym życiu swoje piętno odcisnąłby syndrom Wendy, należy pamiętać o poniższych zasadach:

Nie zapomnij o sobie

  • Nigdy nie zaniedbuj rozwoju osobistego i dbania o własną przestrzeń. Rozwijaj swoje własne zainteresowania, broń wyznawanych przez Ciebie wartości i dbaj o poczucie własnej wartości. Jeżeli wszystko, co masz, oddajesz innym, z czasem poczujesz pustkę.
  • Za tym przyjdzie brak zadowolenia, frustracja i smutek. Co jesteś w stanie dać innym, jeżeli Ciebie samą przygniata smutek? Nic. Dlatego syndrom Wendy to naprawdę poważna sprawa.
  • Jeżeli jesteś dumna z własnych osiągnięć, szczęśliwa, masz zdrowe poczucie własnej wartości i nie uzależniasz się od drugich ani nie zmuszasz ich, by się Tobą opiekowali, będziesz tą energią zarażać również innych. A są to emocje, których potrzebuje każdy.
  • Oczywiście możesz dbać o swojego partnera i o osoby, które kochasz. Pamiętaj jednak, że Ty również zasługujesz na troskę, docenianie i uznanie ze strony drugich. Jest to układ, w którym wszyscy są wygrani. Jeżeli uważasz, że dotyczy Cię syndrom Wendy, bądź po prostu czerpiesz radość z troszczenia się o drugich, staraj się nie zapominać też o sobie.
  • Jeżeli nie zadbasz o siebie, nie będziesz w stanie zadbać też o drugich.Dbaj zatem o własne szczęście, a będziesz też w stanie dawać je innym.

Gra warta jest świeczki!