Nie martwić się na zapas – dlaczego to takie ważne?

· Grudzień 24, 2018
Wiele osób martwi się na zapas problemami, o których nie wie nawet, czy się rzeczywiście pojawią. Chociaż takie zachowanie jest dość częste, możemy podjąć kroki, aby powstrzymać ten zły nawyk.

Czy mówi Ci coś termin „przeżuwanie myśli”? Chodzi o te uporczywe myśli, które powodują niepokój, obawy i wiele stresu w obliczu trudności, które nawet nie zaistniały. To nie jest dobre dla zdrowia. Dlatego dzisiaj zobaczymy, jak nie martwić się na zapas i nie myśleć o problemach, które jeszcze się nie zmaterializowały.

Wyprzedzanie wydarzeń nie przyniesie nam niczego dobrego. W rzeczywistości obsesyjne myśli sprawiają, że wyobrażamy sobie problemy, o których nawet nie wiemy, czy nadejdą. W dalszej części artykułu zobaczmy, jak w praktyce nie martwić się na zapas.

Niemożliwe nie martwić się na zapas – historia Carmen

Carmen była 25-letnią dziewczyną, która nie potrafiła nie martwić się na zapas. Dla Carmen było niemożliwe nie myśleć o problemach. Cokolwiek się stało, Carmen zawsze przeżuwała w umyśle i przewidywała wydarzenia, co do których nie było pewności, czy zaistnieją.

Na przykład: w zeszłym tygodniu wysłała wiadomość do przyjaciółki, która ją zobaczyła, ale nie odpowiedziała. W umyśle Carmen od razu pojawiły się różne myśli, które brzmiały mniej więcej tak: „Obraziła się na mnie”.

Czy też: „Może powiedziałam coś niewłaściwego”. Albo: „Może jest zła na to, co powiedziałam, kiedy widziałyśmy się ostatnim razem”.

Zmartwiona kobieta.
Carmen wyprzedza to, co naprawdę może się wydarzyć. Co więcej, ona przyjmuje założenia, które mogą nie być prawdziwe, ale mogą wpłynąć na relację, jaką ma ze swoją przyjaciółką. Sposób myślenia Carmen doskonale odzwierciedla, co to znaczy martwić się na zapas.

A może przyjaciółka była po prostu czymś zajęta. Może zobaczyła wiadomość i postanowiła odpowiedzieć na nią trochę później, ale zapomniała. Komu z nas nie przydarzyło się to chociaż raz?

Jak uciec od zamartwiania się na zapas?

Jeśli jesteśmy podobni do Carmen, nie myślenie o problemach może nas kosztować dużo pracy. Ważne jest jednak, abyśmy zaczęli wprowadzać w życie szereg nawyków lub zwyczajów, które mogą nam bardzo pomóc w tym zakresie.

Myślenie o problemach.

Zobaczmy niektóre z nich:

  • Nie wszystko jest negatywne. Dlaczego zawsze wyobrażamy sobie najgorsze? Aby nie martwić się na zapas, musimy zastąpić negatywne myśli pozytywnymi. Okazuje się bowiem, że często przyjmujemy bardzo błędne założenia.
  • Zwiększenie poczucia własnej wartości. Myślenie o problemach, które się nie zmaterializowały, może być spowodowane tym, że mamy bardzo niskie poczucie własnej wartości. Wobec tego musimy je zwiększyć. Może boimy się opuszczenia? A może bycia odrzuconym?
  • Zawsze lepiej zapytać. Zamiast pozwalać, aby uporczywe myśli ciągle krążyły w naszej głowie bez widocznego końca, lepiej jest podjąć działanie. Wyjdźmy z własnych wątpliwości, pytając drugą osobę, czy to, co podejrzewamy, jest prawdą.

Jak widzimy, jest możliwe nie martwić się na zapas i nie myśleć o problemach, które jeszcze się nie zmaterializowały. Ale aby to osiągnąć, musimy zawsze podejmować działania i nie pozwalać, aby te negatywne myśli wciąż krążyły w naszym umyśle. Konsekwencje tego są bardzo nieprzyjemne.

Co zyskasz, jeśli przestaniesz martwić się na zapas

Teraz wiemy trochę więcej na temat zamartwiania się i myślenia o problemach, które się nie pojawiły. Wiemy też coś o sposobie, w jaki możemy zmienić nasz destruktywny nawyk. Ważne jest, abyśmy poznali korzyści, które uzyskamy, jeśli zastosujemy wszystkie powyższe zasady w praktyce.

Korzyści z odrzucenia uporczywych myśli

  • Pożegnanie z niepokojem! Niepokój powoduje, że czujemy lęk lub obawy bez powodu. Czujemy się źle z powodu sytuacji, którą tworzymy jedynie w naszym umyśle. Koniec z tym!
  • Nasze relacje się poprawią! Jeśli przestaniemy wyobrażać sobie zawsze najgorsze i zakładać, że coś pójdzie źle, ludzie zaczną nas inaczej odbierać. Przestaniemy stwarzać wrażenie niepewnych lub niezadowolonych i w konsekwencji nasze relacje nie ulegną zepsuciu.
  • Zwiększymy naszą samoocenę! Będziemy się czuć o wiele bardziej pewni siebie i nie będziemy się tak bardzo skupiać na innych. Na przykład na tym, że mogą się na nas złościć.

Jeśli przestaniesz się martwić na zapas, odczujesz wielką ulgę. Uwolnisz się wreszcie od problemów, które się nawet nie pojawiły. Będziesz się czuć się o wiele bezpieczniej i spokojniej. Wieczna burza w naszym umyśle wreszcie ucichnie, a zamiast niej pojawi się spokój i dobre samopoczucie.

Co jeszcze może pomóc?

Jest kilka ćwiczeń, które mogą pomóc, aby nie martwić się na zapas. Na przykład technika „przestań myśleć” może być bardzo pomocna, jeśli utożsamiasz się z tym wszystkim, o czym przeczytałeś.

Zalecamy zastosować ją w praktyce, choć z pozoru może się wydawać głupia. Jest to ćwiczenie, które wielu psychologów zaleca swoim pacjentom.

Podobnie, w walce z obsesyjnymi myślami, mogą Ci również pomóc ćwiczenia fizyczneMożesz też szczerze porozmawiać z innymi, otworzyć się i powiedzieć im, co dzieje się w Twoim umyśle.

W ten sposób, ten plecak pełen zmartwień, który nosisz na plecach, zostanie opróżniony chociaż trochę. A Ty poczujesz dużą różnicę.

1. Brugha T. Mental Health. In: International Encyclopedia of the Social & Behavioral Sciences: Second Edition. 2015.
2. World Health Organization. Depression and other common mental disorders: global health estimates. WHO Library Cataloguing-in-Publication Data. 2017.
3. Prince M, Patel V, Saxena S, Maj M, Maselko J, Phillips MR, et al. No health without mental health. Lancet. 2007.
4. Health NI of M. National Institute of Mental Health. Depression. 1998;