Gorączka krwotoczna krymsko-kongijska w Hiszpanii

· Grudzień 20, 2016
Gorączka krwotoczna krymsko-kongijska nie jest nowym zjawiskiem. Jednakże biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, najlepiej zapoznać się z kilkoma faktami na temat tej choroby. Na przykład wirus ten rozprzestrzenia się wyłącznie poprzez bezpośredni kontakt.

25 Sierpnia 2016 roku, 62-letni mieszkaniec Madrytu zmarł na chorobę znaną jako gorączka krwotoczna krymsko-kongijska (CCHF). To spowodowało zwiększoną czujność w krajach europejskich.

Informacja szybko dotarła do mediów, i nagle Hiszpanie dowiedzieli się o chorobie, o której nigdy wcześniej nie słyszeli. Musimy jednak pamiętać, że gorączka krymsko-kongijska nie jest nowa. W rzeczywistości już wcześniej pojawiła się w Hiszpanii.

W tym samym czasie zachorowała jeszcze jedna osoba na CCHF: pielęgniarka, która opiekowała się zarażonym mężczyzną. Jest w stanie krytycznym. Ponadto, przebywa w specjalnej izolatce, zaopatrzonej profesjonalnie, aby leczyć chorobę rozprzestrzenianą przez kleszcze.

Pomimo szokujących wieści, eksperci zalecają Hiszpanom zachować spokój. Poza tym, choć wielu porównuje ten wirus do Eboli, nie m powodu, aby wyciągać tak bezpodstawne wnioski. 

Po pierwsze, dla spokoju ducha musimy pamiętać, że jedna choroba nie ma nic wspólnego z drugą. W tym wypadku najważniejszą rzeczą jest posiadanie wszystkich niezbędnych informacji, aby wiedzieć, czego się można spodziewać.

Poniżej przedstawiamy najbardziej istotne fakty o gorączce krwotocznej krymsko-kongijskiej, na wypadek rozprzestrzenienia się w innych krajach europejskich.

Czym jest gorączka krwotoczna krymsko-kongijska?

Światowa Organizacja Zdrowia opisuje tą chorobę jako rodzaj krwotocznej gorączki ze śmiertelnością sięgającą aż 40%.

Rozprzesterzenianie się gorączki

Znamy poniższe detale, jakimi charakteryzuje się gorączka krymsko-kongijska:

  • To rodzaj wirusa, który wywodzi się z rodziny buniawirusów.
  • Jest przenoszony przez kleszcze, komary, gryzonie, jak również bezpośredni kontakt ze zwierzętami hodowlanymi.
  • Jest przenoszony przez ludzi tylko poprzez bezpośredni kontakt z krwią lub wydzielinami ciała.

Zarażenie droga kropelkową jest wykluczone. Innymi słowy, gorączka ta nie jest przenoszona przez powietrze, lecz poprzez płyny. Ten fakt wyjaśnia dlaczego zarażona została pielęgniarka, która dbała o zarażonego pacjenta.

  • Gorączka krymsko-kongijska występuje endemicznie w Afryce, na Bałkanach, na Bliskim Wschodzie i w Azji.

Jest powszechna w krajach położonych poniżej 50 stopni szerokości geograficznej.

Czym charakteryzują się objawy tej choroby?

Po ukąszeniu przez zarażonego kleszcza, lub bezpośrednim zarażeniu się poprzez krew lub inne wydzieliny, następuje 3-dniowy proces inkubacji. Następnie zarażony zaczyna doświadczać osłabienia, bólu mięśni, bólów i zawrotów głowy, sztywnienia karku oraz nadwrażliwości na światło.

Inne symptomy to:

  • puchnięcie wątroby oraz śledziony
  • powiększone węzły chłonne
  • krwotoki
  • wysoka temperatura
  • zawroty głowy

Tak jak wspomnieliśmy, śmiertelność tej choroby wynosi około 40%. Wielu pacjentów umiera w drugim tygodniu po zarażeniu, a ci, którzy zdrowieją, już 9 dnia wykazują pozytywne oznaki powrotu do zdrowia.

Niestety jak do tej pory nie znaleziono szczepionki na tą chorobę. Niemniej jednak, istnieje bardzo niewiele przypadków, w których gorączka rozwija się całkowicie.

Mężczyzna sprawdzający termometr.

Czy powinniśmy się martwić?

Krótka odpowiedź zabrzmi: nie. Jak ustalili eksperci, gorączka krwotoczna krymsko-kongijska nie przenosi się łatwo. Co więcej, nie po raz pierwszy pojawia się w krajach takich jak Hiszpania.

  • Na przykład w 2011, patogen występujący w tej chorobie został znaleziony wśród grupy jeleni w Cáceres, w Hiszpanii.
  • Dodatkowo powinniśmy pamiętać, że ten wirus nie rozwija się całkowicie u zwierząt, wyłącznie u ludzi. Dlatego też nie zauważamy wyraźnych symptomów wśród zwierząt takich jak jelenie, krowy, świnie, szczury, itp.
  • To dlatego najbardziej narażoną grupą ludzie pracujący ze zwierzętami hodowlanymi.
  • Niemniej jednak, biorąc pod uwagę kontrolę weterynaryjną na farmach, zakażenia nie zdarzają się zbyt często.

W rzeczywistości nikt z nas nie jest zbyt często w bezpośrednim kontakcie z wydzielinami ciała i odchodami. Jednak pracownicy służby zdrowia, rzeźnicy czy farmerzy są bez wątpienia w grupie wyższego ryzyka.

Podsumowując, powinniśmy zachować spokój i po prostu śledzić informacje na temat gorączki.

Jak gorączka dotarła do Hiszpanii?

Lekarze z madryckiego szpitala Carlos III, tego samego, w którym znajduje się zakażona pielęgniarka, twierdzą, że wirusy stały się codziennym zagrożeniem.

Przykładowo, międzynarodowe podróże, import zwierząt oraz zglobalizowany świat, w którym żyjemy stwarza przyjazne środowisko dla patogenów oraz czynników zakaźnych z innych krajów, które rozprzestrzeniają się z łatwością.

Laboratorium

Mimo wszystko służba zdrowia dobrze przygotowała się na gorączkę krymsko-kongijską. Na przykład wprowadzono wszelkie środki ostrożności wobec 190 osób, które mogły wdać się w kontakt z zainfekowanym pacjentem.

Czy można wyleczyć gorączkę krymsko-kongijską?

Jak zaznaczyliśmy na początku, nie powstała jeszcze szczepionka zwalczająca wirusa. Choroba może jednak być leczona.

  • Lekarze stosują rybawirynę w celu leczenia infekcji i jak dotąd rezultaty są zadowalające.

Na koniec, warto wspomnieć, że przyczyną śmierci pacjenta zakażonego wirusem mogła być komplikacja innych współistniejących schorzeń na które cierpiał, bądź też osłabiony układ odpornościowy.

Dlatego na dzień dzisiejszy nie ma powodów do niepokoju.