Twoje dzieci – nie wyładowuj na nich frustracji

Sierpień 1, 2017
Zanim wyładujesz swoją złość i frustrację na swoich dzieciach, zdaj sobie sprawę, że nie są one winne Twoim problemom. Oszczędź im niepotrzebnego cierpienia, które negatywnie wpłynie na ich kruche poczucie własnej wartości.

Twoje dzieci zdecydowanie nie zasługują na to, żebyś wyładowywał na nich swoją frustrację, złość, niepokój oraz całe zło, które spotkało Cię w ciągu dnia. Łatwo jest nakrzyczeć na dzieci, zezłościć się na nie, a nawet ukarać je bez większego powodu.

Często jednak nie zauważamy, że robimy to zupełnie niesprawiedliwie, nie mają one bowiem żadnej winy w tym, że coś poszło nie po naszej myśli bądź, że ktoś potraktował nas nieprzyjemnie. Tym gorzej, jeżeli najmłodsi cierpią za nasze nieporozumienia w związku.

Czasem nikt nie jest winny całemu złu, które nas spotyka, tym bardziej najmłodsi.

Ryzyko wyładowania złości na kimś, kto na to nie zasługuje

Wiele razy bywa tak, że wyładowujemy naszą frustrację na naszych dzieciach. Dlaczego? Otóż przez cały dzień kumuluje się w nas złość, uczucie niemocy i rozdrażnienie. Siłą rzeczy jakąś drogą musi z nas w końcu ujść.

Być może chcesz utrzymać dobrą twarz przy Twoim szefie i powstrzymujesz się przed powiedzeniem tego, co Ci „leży na wątrobie”. Nie chcesz też stracić pracy – to oczywiste i jak najbardziej zdrowe zachowanie. Dlatego też wybierasz milczenie.

A może już od długiego czasu znosisz irytujące zachowania swojego partnera i czujesz, że długo nie wytrzymasz.

Tak czy inaczej, wszystko to sprawia, że wybuchasz na tych, którzy najmniej sobie na to zasłużyli. Co więcej, czasami niestety wręcz wybierasz sobie na „ofiary” tych, którzy nie są w stanie się obronić – dzieci, nad którymi w jakimś sensie masz władzę.

Wściekła kobieta

Nie odpyskują Ci przecież. A jeżeli tak, wyjmiesz na stół karty pod tytułem: „mam władzę” i wyraźnie pokażesz najmłodszym, gdzie jest ich miejsce. Prawda jest jednak zupełnie inna: w takich sytuacjach zupełnie tracisz kontrolę nad całą sytuacją i nad swoim życiem.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Przeczytaj też artykuł: Gniew – jak słuchać zamiast się złościć

W czym tkwi problem? Powstrzymujesz się, nie mówisz swojemu szefowi nic. Zamiast tego gryziesz się w zęby i bierzesz wdech. Niepotrzebnie. Nie bądź niegrzeczny, starannie dobierz słowa, ale powiedz. Wyraź na głos to, co naprawdę czujesz.

Podobnie z Twoim partnerem. Przestań znosić wszystko i na wszystko się godzić. Raczej powiedz, co Ci nie odpowiada i dlaczego. Może i masz nadzieję, że w Waszym związku się zmieni i dlatego wybierasz milczenie.

Jeżeli jednak naprawdę chcesz szczęścia, musisz rozmawiać otwarcie. Nikt bowiem nie jest jasnowidzem…

Dzieci cierpią z powodu Twojej frustracji

Być może wcale tego nie zauważyłeś, ale rozładowywanie swojego strachu, nienawiści, frustracji i uczucia bezsilności ma ogromny wpływ na te małe, niewinne istotki, które dopiero zaczynają swoją wędrówkę przez życie.

Im mniej umiejętnie rozwiązujesz swoje problemy, tym więcej negatywnych chwil w życiu rodzinnym będą musiały znosić Twoje dzieci. Nauczą się, że nawet najmniejszy błąd z ich strony może wywołać potężną burzę emocji, złości i wyrzutów z Twojej strony.

Dziecko

Jeżeli sytuacja taka trwa przez dłuższy czas, jeżeli nie uda Ci się zakończyć tego toksycznego zachowania i uświadomić sobie, że takie zachowanie nie prowadzi do niczego dobrego, z czasem Twoje dzieci będą cierpiały na bardzo zaniżone poczucie własnej wartości.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Zajrzyj też do artykułu: Musisz kochać siebie zanim ktoś Cię pokocha

Poczucie własnej wartości jest bardzo ważne, zwłaszcza w pierwszych latach życia, ponieważ właśnie wtedy się ono formuje. Dlatego koniecznie musisz przeanalizować swój stosunek do życia. Jeżeli bowiem wszystko widzisz w odcieniach szarości, tak właśnie będziesz też widzieć swoje dzieci. 

Będziesz dostrzegał ich błędy, potknięcia, niedociągnięcia i wady. Na każdym kroku będziesz wytykał im je i uświadamiał, że nie dopisują. A to, co robią dobrze? Będzie dla Ciebie oczywiste i niezauważalne.

Choć Twoje dzieci są jeszcze być może małe, w niedalekiej przyszłości zaczną wykazywać poważne problemy, nie tylko z poczuciem własnej wartości, wykonywaniem zadań i podchodzeniem do nowych wyzwań. Wpłynie to też na ich więzi z innymi i relacje osobiste.

Wina nie leży po stronie innych

Wracając do przykładów wspomnianych na początku tego artykułu, być może uważasz, że wina leży po stronie źle traktującego Cię szefa. Albo że winny jest Twój partner, który nie zachowuje się tak, jak byś tego chciał.

Okazuje się jednak, że musisz po prostu nauczyć się patrzeć na to z innej perspektywy. Wina nie leży bowiem po stronie drugich. Problem leży w tym, w jaki sposób reagujesz na wszystko to, co Cię spotyka.

Nie wyrażasz swoich uczuć, zamykasz się w sobie, zamiast prosić, czekasz, aż ktoś zgadnie, skutkiem czego później spotykają Cię rozczarowania.

Zawieszone rękawice bokserskie

Porzuć strach i obawy, odsuń od siebie niepewność i otwarcie mów o wszystkim, co masz w środku. Podejmuj decyzje i podążaj za nimi, przestań działać wbrew swoim przekonaniom i wierzeniom.

Jeżeli bowiem osiągniesz wewnętrzną harmonię i pokój z samym sobą, nie będziesz potrzebował nikogo, żeby stał się Twoim workiem treningowym. Nie będziesz bowiem musiał ulżyć sobie w napięciu emocjonalnym.

Koniecznie przeczytaj też artykuł: Toksyczni członkowie rodziny – obroń się!

Twoje dzieci nie mają żadnej winy, ludzie dookoła Ciebie też nie. Zacznij brać na siebie odpowiedzialność za Twoje kroki i za zachowanie. Skup się na tym, co tu i teraz – i właśnie wtedy działaj, nie w domu z opóźnionym zapłonem. Nie chowaj urazy, nie zachowuj złości. Uwolnij to wszystko, a będziesz wolnym człowiekiem.