Jak tampony mogły być przyczyną śmierci…

Wrzesień 22, 2016
U Peyton Caples zespół szoku toksycznego rozwinął się mimo przestrzegania zaleceń producentów dotyczących stosowania tamponów. Nastolatka zapewnia, że zmieniała je przed upływem ośmiu godzin.

Zespół szoku toksycznego to rzadkie zaburzenie wywoływane przez toksyny produkowane przez bakterie. Często powodem jest działanie nie jednej, a kilku bakterii z gatunków Staphylococcus aureus i Streptococcus pyogenes. Chorobę opisano pod koniec lat 70-tych po ustaleniu, że występuje częściej u kobiet, które podczas miesiączki decydują się na tampony, a nie podpaski.

Aktualne przypadki także potwierdziły związek pomiędzy tym środkiem higieny intymnej a zachorowaniem, rozpętując w ten sposób burzliwą dyskusję poddającą w wątpliwość to, czy tampony są bezpieczne dla zdrowia kobiety.

Jeden z przypadków miał miejsce w Ventura w Kalifornii, gdzie na skutek rozwoju choroby 17-letnia Peyton Caples była bliska śmierci. Wszystkie dane dotyczące przypadku zostały zebrane w Daily Mail, który donosi, że do infekcji doszło mimo zalecanego zmieniania tamponów przed upływem ośmiu godzin.

Czy tampony na pewno są bezpieczne?

Historia pewnej 17-latki…

Peyton Caples, bohaterka dzisiejszej historii miała zaledwie 15 lat, gdy zachorowała na rzadką chorobę, którą początkowo błędnie zdiagnozowano jako wynik infekcji wirusowej.

Pogarszające się z minuty na minutę dolegliwości, takie jak osłabienie mięśni i bardzo wysoka gorączka zaowocowały niezwłocznym przewiezieniem do szpitala.

Na miejscu, gdy pacjentka nie przestawała wymiotować, lekarze zauważyli, że jej ciało zaczyna niebezpiecznie puchnąć, a rytm serca znacznie przyspieszył.

Po przeniesieniu jej na oddział intensywnej terapii lekarzom udało ustalić się, że przyczyną stanu nastolatki jest zespół wstrząsu toksycznego. Natomiast w wyniku zatrucia krwi, jej nerki, wątroba i inne kluczowe narządy z minuty na minutę funkcjonowały coraz gorzej.

nastolatka w szpitalu

Przeczytaj również artykuł: Miesiączka – 8 faktów, których możesz nie wiedzieć

Błyskawicznie podjęto działania, by uratować życie dziewczyny i zastosowano terapię antybiotykową, która na całe szczęście szybko przyniosła oczekiwane pozytywne rezultaty.

Lekarze potwierdzili, że infekcję spowodowało nieprawidłowe użycie środków higienicznych podczas menstruacji.

Tampony, na które wiele kobiet decyduje się podczas miesiączki, powinno zmieniać się przynajmniej co osiem godzin. 

Peyton Caples zapewniała jednak, że nie używała ich dłużej niż zalecana ilość godzin.

W wieku 17-tu lat doszła do wniosku, że przyszedł czas podzielić się swoją historią z innymi kobietami, by przestrzec je przed ryzykiem, jakie niosą ze sobą tampony i niebezpieczeństwem związanym z zespołem szoku toksycznego.

Poprzez udostępnienie zdjęć zrobionych jeszcze podczas pobytu w szpitalu chce, by wiele dziewcząt i kobiet zdało sobie sprawę z zagrożenia i możliwych tragicznych skutków. Apeluje tym samym o zachowanie większej ostrożności.

dziewczyna w szpitalu ze względu na tampony

Jak tampony mogły stać się przyczyną tragedii…

Ta młoda dziewczyna w 2013 roku podczas menstruacji źle się czuła, jednakże zbagatelizowała niepokojące objawy. Zlekceważenie symptomów było podyktowane niedawno przebytą mononukleozą zakaźną. Jest to choroba wirusowa najczęściej przechodzona w okresie dojrzewania, podczas leczenia której stosuje się sterydy.

Tampony, których używała podczas miesiączki, gwarantowały jej komfort i nie przysparzały większych problemów. Nigdy nie podejrzewała, że mogą stać się jej największym koszmarem, który prawie doprowadził do jej śmierci.

Przy pierwszym kontakcie z pacjentką, jeszcze w domu, pielęgniarka stwierdziła możliwość nawrotu zakażenia wirusowego, które niedawno przeszła. Niemniej jednak, zleciła badania krwi, które potwierdziły anemię. Objaw ten świadczy o zmniejszonej ilości żelaza, co zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia infekcji w organizmie.

Może zainteresuje Cię również: Uwaga! Tampony i środki higieny z glifosatem

Walka o życie!

Gdy pielęgniarka wyszła, Peyton poczuła ogólne osłabienie i zaczęła mieć poważne problemy z poruszaniem się i chodzeniem.

Ze względu na złożoność objawów babcia nastolatki zawiozła ją do szpitala. Jej rodzice i brat przebywali wtedy w Niemczech. Dowiedziawszy się o niespodziewanej walce o życie córki i siostry natychmiast wrócili, by być obok niej.

Siła to jedna z głównych cech, które charakteryzują osoby, które stanęły w obliczu śmierci. Okazało się, że młoda Kalifornijka też ją posiada! Dziś wspomina, że musiała przejść przez wiele bolesnych i ciężkich momentów w procesie rekonwalescencji.

Powrót do zdrowia

Nie mogła ani jeść ani pić, dlatego nieznośnym i bolesnym objawom towarzyszyło silne uczucie głodu. Dopiero po dwóch dniach wróciła do normalnej diety. Jednak silny ból towarzyszący przy spożywaniu każdego posiłku powodował, że Peyton nie przestawała płakać.

Po przetrwaniu i pokonaniu wszystkich trudności nastolatka usłyszała od lekarzy, że tampony na zawsze muszą zniknąć z jej życia, a ona sama postanowiła podzielić się z innymi swoją historią.

Proces powrotu do zdrowia przebiegał sprawnie i bez zbędnych komplikacji. Lekarze zgodnie przyznali, że to prawdziwy cud, biorąc pod uwagę to, w jakim stanie była Peyton Caples na początku infekcji.

„Nigdy nie sądziłam, że wieku 15-tu lat przyjdzie mi walczyć o życie. Uważam jednak, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu.”

Dziś nastolatka wdzięczna za drugą szansę, jaką dostała od losu, stara się o przyjęcie na wymarzone studia.