Miłość – o prawdziwą nie musisz prosić

Październik 17, 2016
Gdy musisz błagać o to, by ktoś Cię kochał, łatwo jest Cię szantażować i Tobą manipulować. Z czasem zupełnie zapomnisz o sobie i swoich potrzebach. Nie pozwól, by omamiono Cię fałszywymi nadziejami. Po prostu uznaj, że związek się zakończył i idź do przodu.

Kto musi prosić o miłość, doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jego związek już umarł, że jest już prawdziwy i autentyczny, lecz zgaszony. Choć usiłuje obudzić uczucie partnera na nowo, marząc o tym, aby dostać drugą szansę, jedyne, co otrzymuje w zamian to rozczarowanie i jeszcze więcej cierpienia.

Musisz pamiętać o tym, że prosząc o czyjąś miłość, przekazujesz drugiemu człowiekowi bardzo niebezpieczną dawkę władzy nad sobą.

Zazwyczaj zdajemy sobie sprawę z tego, że związek stracił zdrową równowagę, dopiero wtedy, gdy jest już za późno.

Jeżeli prosisz o miłość, jeżeli o nią błagasz, wiedz jedno – jesteś o krok od zatracenia swojej osobowości. Gdy już do tego dojdzie, stracisz całkowicie poczucie własnej wartości.

Tego chyba nie chcesz, prawda? Przeczytaj więc – i zastosuj – nasze wskazówki.

Miłość – jeśli musisz o nią prosić, przestała istnieć

Nie jest łatwo przyznać, że nasz związek przeszedł do historii. Stanięcie z tym faktem twarzą w twarz jest często jednym z najtrudniejszych momentów w życiu.

To boli, gdy dociera do nas, że żyjemy w kłamstwie, że drugi człowiek jest od nas oddalony o sto tysięcy lat świetlnych, a my niczym satelita, bezużytecznie i bezcelowo krążymy wokół jego osi.

Choć umysł może wysyłać nam bardzo jasne sygnały co do tego, że miłość w naszym związku już dawno zgasła, często jako antidotum używamy negacji. Aby nie stracić ostatniej nadziei na to, czego już dawno nie ma, zaprzeczamy rzeczywistości. żywimy nierealną miłość, dla której żyliśmy i nadal chcemy żyć.

Co tak naprawdę stoi za takim zachowaniem? Co skłania człowieka do błagania o miłość, podczas gdy oczywiste jest, że drugi człowiek nie chce mu jej podarować?

Kobieta z zakrytą twarzą - zraniona miłość

Przeczytaj także artykuł: Partner chce zakończyć związek, ale ja nie

Fałszywa nadzieja

Od dziecka jesteśmy uczeni znaczenia wysilania się, aby osiągnąć to, o czym marzymy. W jakiś niewyjaśniony sposób wiążemy to również ze staraniem się o to, by cieszyć się szczęśliwym związkiem.

Niestety, walczymy też o związki, które tak naprawdę nam szkodzą. Walka taka negatywnie wpływa na nasze życie emocjonalne.

  • Błąd, jaki popełniamy polega na tym, że wysilamy się, walcząc o związek, poniżamy się i okazujemy głęboką miłość komuś, żeby tylko zaskarbić sobie jego miłość.
  • Fałszywa nadzieja to szkodliwa trucizna zabijająca powoli tych, którzy nie chcą widzieć rzeczywistości taką, jaką jest. Oczywiście nie jest łatwo zaakceptować, że ktoś nas nie kocha. Jeżeli jednak ktoś okazuje to jasno i wyraźnie, nie pozostaje nic innego, jak to zaakceptować.

Zmiana zachowania, by zaskarbić miłość

To błąd popełniany przez wielu ludzi pragnących odzyskać utraconą miłość partnera.

Działać wbrew swoim zasadom i wartościom, jawić się kimś, kim tak naprawdę wcale nie jesteśmy, tylko po to, aby zyskać akceptację drugiego człowieka – to ostatnia rzecz jaką powinniśmy robić.

Wszystkie tego typu zachowania to powolna i bolesna autodestrukcja. Oprócz tego, że nas poniża i ograbia z godności, może nawet zaszkodzić naszemu zdrowiu umysłowemu i emocjonalnemu. Nie wolno nam popełnić tego błędu!

Fałszywe wyobrażenia jako mechanizm obronny

Jedno jest pewne: czasem należy po prostu przestać być w jakimś związku, aby móc zacząć budować swoje życie od nowa. Jest to sztuka, którą opanowało naprawdę niewielu.

  • Z tego powodu – w ramach mechanizmu obronnego – w naszej głowie pojawia się często fałszywe wyobrażenie, że jeszcze coś da się zrobić, że „jeżeli zmienię w sobie to lub tamto”, „jeżeli poczuje względem mnie litość” lub „zmienię się dla tej osoby, pokocha mnie na nowo, odzyskam jego miłość”.

Brzmi znajomo? Wszyscy czasem popadamy w pułapkę błędnego sposobu myślenia. Z czasem jednak przychodzi akceptacja tego, co się stało.

Jeżeli dręczące myśli utrzymują się długo – tygodnie, a nawet miesiące, możemy sami sobie wyrządzić poważną krzywdę. Nie tylko sobie – innym też.

o miłość nie trzeba prosić

Polecamy przeczytać również: Miłość to uczucie, nie oznacza posiadania kogoś

Gdy znika miłość – jak to zaakceptować?

Każdy z nas, gdy zda sobie sprawę, że miłość, którą cieszył się w związku umarła, zareaguje inaczej. Wszyscy bowiem jesteśmy indywidualnymi i odczuwamy inne emocje.

Co powinniśmy mieć na względzie, to na pewno fakt, że każdy z nas będzie musiał przejść tę drogę na swój własny sposób. Dla każdego z nas inne kroki okażą się pomocne. Niektórzy szukają pomocy u bliskich, przeprowadzają się, zaczynają nowy związek, wyjeżdżają w podróż życia…

Chociaż każdy z nas jest inny, warto pamiętać o kilku krokach, które pomogą zadbać o odpowiedni poziom poczucia własnej wartości.

  • Wszyscy musimy wiedzieć, że żaden związek nie kończy się bez powodu. Wiedza ta pomaga spokojnie zamknąć dany rozdział w życiu, nie żywić próżnych nadziei i nie śnić o czymś, co już nie istnieje.
  • Odrzucenie, odtrącenie, stwierdzenie w stylu: „skończyło się i już”, pożegnanie – wszystko to powinno odbywać się twarzą w twarz. Nigdy przez wiadomości, maile lub tym bardziej nie za pomocą osób trzecich.
  • Słowa wypowiedziane szczerze, mogą działać terapeutycznie. Bądźmy realistami: skończyło się. Nie ma drugiej szansy. Po prostu.
  • Czas pomyśleć o sobie. Jeżeli ktoś błaga o miłość, podczas gdy sprawa jest już jasna, zdradza sam siebie. Należy przejść do fazy akceptacji, przejść żałobę – i zrobić to w zdrowy sposób. Myśl o sobie, a wyleczysz pustkę, odrzucenie i ból spowodowany brakiem drugiej osoby.

Wymaga to sporo czasu, lecz w końcu przyjdzie dzień, w którym poczujesz się dumna z tego, że przestałaś błagać o miłość, na którą zasługujesz.