Dzień Ziemi – nasz dom, nasza odpowiedzialność

Wrzesień 15, 2016
Dzień Ziemi to dobry sposób na przypomnienie nam, że powinniśmy dbać o naszą planetę. Jakby na to nie patrzeć, jesteśmy na niej tylko gośćmi.

22 kwietnia na całym świecie świętuje się Dzień Ziemi. Bardzo często powtarzamy, że Ziemia nie jest spadkiem od rodziców, a jedynie pożyczką. Pora się do tego zastosować i mocniej pokochać nasz wspólny dom!

Według wyjaśnień Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) nasze życie zależy od zdrowia planety i całej jej różnorodności biologicznej. Niestety zapominamy o tym i nie przykładamy szczególnej uwagi do zachowania i przyzwyczajeń nowoczesnego społeczeństwa.

Musimy pamiętać, że każdy nasz oddech ma związek z istnieniem wielu różnych gatunków zwierząt i roślin. Drzewa, oceany, algi, pszczoły… Wszyscy jesteśmy częścią magicznego cyklu, nad którym nigdy się nie zastanawiamy. Najwyższy czas to zmienić!

W dzisiejszym artykule omówimy, czym jest Dzień Ziemi i dlaczego go obchodzimy. 

Dzień Ziemi: Ziemia naszym dziedzictwem, naszym skarbem…

Drzewa same w sobie są swego rodzaju poezją… My jednak wycinamy je do produkcji papieru, żeby móc zapisywać na nim jedynie nasze przemyślenia i nasze utwory… Nie jesteśmy w stanie odczuwać bólu pochodzącego z wycinki lasów.

Dzień Ziemi obchodzony jest właśnie po to, żeby uzmysłowić nam rzeczywistość, a także wzmocnić naszą świadomość. Wiadomo, że potrzeba czegoś więcej, niż tylko recyklingu czy kontroli zużywanej energii.

Szczęśliwe drzewa świętują Dzień Ziemi

Żeby odpowiednio zadbać o naszą planetę, potrzebne są głębokie zmiany instytucjonalne, socjalne, ekonomiczne, a także i polityczne.

Warto zastanowić się nad ciągłym wymieraniem całych gatunków. Tylko w ostatnich 50 latach sprawiliśmy, że 17 gatunków zwierząt będziemy mogli oglądać jedynie na zdjęciach.

Gaja, żywa istota…

Gaja była grecką boginią, która reprezentowała Ziemię. Jej imię zostało wykorzystane przez znanego chemika, Jamesa Lovelocka, do sformułowania w 1969 roku tak zwanej Hipotezy Gai.

  • Hipoteza Gai utrzymuje, że Ziemia jest organizmem żywym, który tworzy swoje własne środowisko.
  • Atmosfera i część zewnętrzna planety tworzą swego rodzaju całość – samodzielnie się reguluje i równoważy.
  • Biosfera, atmosfera, oceany i ziemia są ze sobą połączone jako „istota żywa”. Jeżeli krzywdzi się jedno z nich, cała reszta również dotkliwie odczuwa skutki.
  • Owa hipoteza „jedności” została skrytykowana przez naukowców. James Lovelock bronił jej uparcie, zapowiadając że jakiekolwiek zachwiania równowagi będą miały swoje konsekwencje.

Skupiał się zwłaszcza na lasach tropikalnych. Niestety, owe konsekwencje są widoczne już dzisiaj…

Przeczytaj również: Dom przyjazny środowisku – garść porad

Ziema uwielbia nasze stopy, ale obawia się naszych rąk…

Ziemia oferuje nam całe swoje dziedzictwo: morza, wiatry, kwiaty… To wyjątkowy prezent, którego nie potrafimy uszanować.

Niebieskie oko dzikiego zwierzęcia

Niby takie drobne rzeczy, jak na przykład korzystanie z plastikowych toreb, wyrządza naszej planecie ogromną krzywdę. Tysiące zwierząt umiera zaplątanych w plastikowych reklamówkach, które masowo trafiają do oceanów.

  • Istnieją nawet całe wyspy śmieci. Jedna z nich znajduje się na Pacyfiku, gdzie plastik i inne śmieci utworzyły ogromną czarną plamę, którą widać nawet z orbity. Mówimy o 1.400.000 km². Bez wątpienia jest to okropny przejaw ludzkiej działalności za Ziemi.
  • Naukowcy mówią nawet, że jesteśmy w trakcie szóstego masowego wymierania. Od początków XIX wieku doprowadziliśmy bowiem do wyginięcia milionów gatunków.
Grota w kształcie serca

Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody wskazuje, że jeden na każdych osiem gatunków ptaków jest zagrożone wyginięciem. Podobnie dzieje się z jednym na cztery ssaki. Jeżeli chodzi o rośliny, problem dotyczy aż 70% wszystkich gatunków!

  • Nie powinno się tak dziać. Nasz dom, nasza bogini Gaja jest w niebezpieczeństwie. Jak twierdził Lovelock: jej rany są naszymi ranami.

Przeczytaj również: Doniczki z butelek plastikowych – jak je zrobić?

Dzień Ziemi – nie tylko raz w roku!

Najwyższa pora zareagować i uświadomić sobie, że sami zainicjowaliśmy kolejne masowe wymieranie.

Najgorsze konsekwencje będą widoczne za kilkaset lat, ale już dzisiaj odczuwamy zmiany klimatyczne. Niektórych gatunków zwierząt nasze dzieci już nie będą mogły zobaczyć.

Nadszedł moment walki o Gaję i o nas samych.