Dzieci – Dlaczego nie powinniśmy na nie krzyczeć?

24 października, 2017
Krzyczenie na dzieci może bardzo poważnie nadszarpnąć ich poczucie własnej wartości i pewność siebie. Dlatego też powinniśmy się zatrzymać i głęboko pooddychać za każdym razem, gdy chwyta nas pokusa, żeby wyładować na nich naszą frustrację. W końcu nie są one niczemu winne.

Czy Ty również łapiesz się czasem na tym, że krzyczysz na swoje dzieci? Czasami zdarza się, że z powodu naszej pracy i obowiązków tracimy panowanie nad sobą i wyładowujemy frustrację na najmłodszych.

Trzeba jednak otwarcie przyznać, że dzieci nie mają najmniejszej winy w tym, co spotyka nas na co dzień.

Wyładowywanie się na nich krzykiem może spowodować u nich obniżenie poczucia własnej wartości lub – wręcz przeciwnie – nieugiętą i upartą postawę obronną. W przyszłości może to wywołać u nich kopiowanie zachowań rodziców oraz brak umiejętności słuchania, gdyż zwyczajnie będą się „odcinać” od tego, co się do nich mówi.

Jak zatem przestać na nie krzyczeć?

Przestać krzyczeć na dzieci – odkryj, co wyprowadza Cię z równowagi

Aby przestać krzyczeć na dzieci, najpierw musisz jasno przyznać się przed sobą samym, że masz problem z panowaniem nad sobą. Jeżeli nie zaczniesz od tego prostego (ale jakże trudnego jednocześnie) kroku, nie będziesz w stanie rozwiązać absolutnie nic.

Bywa, że nie chcemy widzieć rzeczy takimi, jakimi naprawdę są. Okazuje się jednak, że konsekwencje naszych czynów odbijają się wtedy negatywnym echem nie na nas samych, lecz na tych maleńkich osóbkach, które nie mają żadnej winy w tym, że nasze życie nie układa się tak, jak byśmy tego chcieli.

Najpierw więc na zimno przeanalizuj wszystkie okazje, podczas których straciłeś kontrolę i zdarzyło Ci się nakrzyczeć na dzieci.

Krzycząca kobieta

Pomoże Ci to dostrzec, jaki wzorzec rządzi Twoim zachowaniem. Być może zauważysz, że zazwyczaj krzyczysz na dzieci po ciężkim dniu w pracy lub po kłótni z partnerem.

Uświadomienie sobie tego typu mechanizmów nie tylko pomoże nam lepiej kontrolować samych siebie, ale też rozwiązać sytuację, która sama w sobie tak bardzo wyprowadza nas z równowagi. Skorzystają na tym nie tylko Twoje dzieci, ale też Ty sam.

Pamiętaj jednak, żeby nie oceniać siebie zbyt surowo i nie obwiniać siebie za wszystkie Twoje złe zachowania, jakie Ci się przydarzyły. To całkiem normalne i ludzkie, że ciężko Ci uzyskać panowanie nad sobą po ciężkim dniu w pracy bądź nieporozumieniu z partnerem.

Zamiast się tym zadręczać, pomyśl po prostu, że nadszedł czas, żeby coś zmienić i zachowywać się lepiej. Pomożemy Ci.

Może zainteresuje Cię też artykuł: Nasze zachowania i niewidzialne nici, które nimi sterują

Ostrożnie z Twoimi oczekiwaniami

Wygórowane oczekiwania nigdy nie prowadzą do niczego dobrego. Zwłaszcza, jeśli dotyczą one innych ludzi i sprawiają, że wymagamy od nich, by zachowywali się w konkretny sposób, który nas zadowoli.

Bardzo często dzieje się tak w przypadku nas i naszych dzieci. Przede wszystkim zupełnie błędnie zakładamy, że wiedzą one znacznie więcej, niż rzeczywiście wiedzą. A przecież wcale tak nie jest.

Krzyczenie na dziecko

Jeżeli na przykład naszemu dziecku zdarzy się upuścić szklankę na ziemię, ponieważ nie wiedziało, co się wtedy stanie, więc postanowiło spróbować, może nam się zdarzyć wybuch gniewu. Dziecko tymczasem naprawdę nie miało pojęcia o tym, jakie efekty przyniesie upuszczenie szklanego naczynia, ponieważ dopiero zdobywa doświadczenie życiowe.

Najmłodsi nie wiedzą wiele na temat norm zachowania, jakimi kieruje się ten świat. Wiele razy bywa tak, że zupełnie bez sensu uczą się o nich na bazie krzyku i złości swoich rodziców.

Koniecznie przeczytaj też artykuł:Oczekiwania wobec siebie zamiast wobec innych

Dlatego właśnie warto myśleć, zanim zaczniemy działać – konieczne jest dawanie sobie czasu na przemyślenie kwestii zanim zrobimy z igły widły. Zamiast negatywnych emocji, powinien rządzić nami spokój, łagodność i stabilność. Nie chodzi jedynie o relacje z dziećmi, ale o całe nasze życie i wszystkie jego aspekty.

Nasze wygórowane oczekiwania względem dzieci bardzo często uniemożliwiają nam dostrzeżenie prawdy i zauważenie tego, co naprawdę dzieje się wokół nas. Sprawia to, że jesteśmy niewłaściwie nastawieni i najmłodszych traktujemy po prostu niesprawiedliwie.

Weź głęboki wdech i pomyśl, zanim coś powiesz

Jak już wcześniej wspomnieliśmy, aby przestać krzyczeć na dzieci, należy nauczyć się powstrzymywać impulsy i nie działać nagle, bez zastanowienia. Nawet, jeśli pojawiła się niespodziewana sytuacja, która całkowicie wyprowadziła nas z równowagi i można ją nazwać sytuacją kryzysową.

Najlepiej jest dać sobie czas. Możesz na przykład wyjść z pokoju, w którym znajduje się dziecko. Jeżeli to konieczne, wyjdź na dwór lub na balkon i pooddychaj głęboko. Postaraj się uspokoić i odzyskać spokój wewnętrzny oraz panowanie nad sobą. Dzięki temu spojrzysz na sytuację z dystansem i z innej perspektywy.

Może zainteresuje Cię również artykuł: Burza w Twoim życiu: w jej trakcie zachowaj milczenie.

Gdy emocje przejmują nad nami kontrolę, bardzo trudno o logiczne myślenie i panowanie nad sobą. Jedyne, co robimy to odczuwamy, a następnie wybuchamy i tracimy kontrolę nad tym, co mówimy lub robimy.

Jeżeli dasz sobie odpowiednią ilość czasu, odkryjesz całe mnóstwo kwestii oraz elementów „układanki”, o których nie miałeś pojęcia. Łatwiej też będzie Ci wykryć i zrozumieć pewne podświadome zachowania, które rządzą Tobą oraz ludźmi w Twoim otoczeniu.

Mężczyzna i kobieta relaksują się i oddychają

Może się na przykład okazać, że miałeś wygórowane oczekiwania względem dziecka. A może zwyczajnie nie wiedziało ono, że miało coś zrobić lub nie do końca zrozumiało Twoje instrukcje. Jest też możliwość, że Twoja złość nie została wcale wywołana zachowaniem dziecka, tylko czymś, co stało się wcześniej.

Krzyczenie na dzieci pozostawia im bardzo zły przykład ze strony nas, dorosłych. Jeżeli jednak sobie postanowimy i się do tego przyłożymy, możemy ten problem z łatwością wyeliminować.

Jedyne, czego potrzebujemy to siła woli i chęci, by zmienić swoje negatywne nastawienie. Dodatkową motywacją jest świadomość, jak negatywnie wpływa ono na najmłodszych i jaką krzywdę może im wyrządzić.

Pamiętaj, że nie mają one żadnej winy w problemach, które Cię dotykają w Twoim codziennym życiu.