Produkty z mąki – Czy można jeść je wieczorem?

W czasie snu Twój organizm nie spala tak wielu kalorii, jak podczas codziennej aktywności. Czy oznacza to jednak, że nie należy wieczorem jeść żadnych produktów z mąki? Dowiedz się, jak jest naprawdę!
Mąka pszenna

Produkty z mąki są owiane nie najlepszą sławą, zwłaszcza jeśli chodzi o liczbę kalorii i dawkę węglowodanów, a także zdolność organizmu do ich trawienia.

Często można usłyszeć, że produkty z mąki nie nadają się zupełnie, by być elementem ostatniego posiłku w ciągu dnia. Czy jest to prawda czy mit? Tego dowiesz się już za chwilę, czytając ten artykuł.

Produkty żywieniowe a hormony

Zanim przejdziemy do tego, jak produkty z mąki wpływają na nasz organizm, warto omówić najpierw sposób funkcjonowania hormonów w ludzkim ciele. Dzięki temu lepiej zrozumiesz, jaką rolę odgrywają w Twoim codziennym życiu.

Przede wszystkim warto wiedzieć, że osoby otyłe bardzo często nie jedzą wcale z fizycznego głodu, a raczej z przyczyn psychicznych czy emocjonalnych. Jest to często rodzaj uzależnienia – właśnie nie fizycznego, a psychicznego. Odpowiedzialna jest za to serotonina – hormon regulujący nasz apetyt, temperaturę ciała czy nastrój.

Tuczące produkty z mąki

Serotonina jest kontrolowana przez dwa obszary naszego mózgu – szyszynkę i podwzgórze. Oba te obszary działają w zależności od pory dnia, zgodnie z naszym wewnętrznym zegarem biologicznym. Serotonina działa aktywniej w ciągu dnia, a wieczorem jej działanie znacznie słabnie.

To wtedy pojawia się wieczorne przygnębienie, drażliwość czy nawet lęk.

Ten proces to odpowiedź na to, dlaczego wieczorem tak często dopada nas ochota na niezdrowe przekąski i kaloryczne dania.

Twój mózg stara sobie w ten sposób zrekompensować spadek działania serotoniny i skłania Cię do sięgnięcia po słodycze, węglowodany oraz tłuste i słone przekąski.

Pszenica a depresja

Wiele osób zmagających się z otyłością czy nadwagą jednocześnie cierpi także na stany lękowe i zwiększoną drażliwość. Dlaczego? Wpływ na to ma nadmierne spożycie produktów z mąki lub produktów bogatych w cukry. Takie produkty mają działanie antydepresyjne i uspokajające.

Jednocześnie jednak są toksyczne dla ludzkiego organizmu, zwłaszcza jeśli są jedzone wieczorem, niedługo przed pójściem spać.

Takie uczucia jak smutek czy frustracja często idą ramię w ramię z niekontrolowaną potrzebą podjadania produktów pszenicznych, bogatych w węglowodany. Wszystko to wywołuje dalsze przybieranie na wadze i ogromne trudności z pozbyciem się zbędnych kilogramów.

Tak właśnie zamyka się błędne koło, z którego trudno się wyrwać. Oczywiście nie oznacza to, że produkty z mąki są całkowicie zakazane w godzinach wieczornych. Wszystko zależy od ilości. Jeśli spożywamy ich naprawdę dużo, a następnie od razu kładziemy się spać, nic dziwnego, że organizm nie ma nawet szansy na spalenie tych dodatkowych kilokalorii.

Makaron

Oprócz przybierania na wadze produkty tego typu wywołują również takie objawy jak nadkwasota, wzdęcia, gazy czy zaparcia. Są one bowiem ciężkostrawne i wolno ulegają rozkładowi w procesie trawienia. Co gorsza, są także uzależniające.

Oczywiście każdy z nas lubi od czasu do czasu sięgnąć po makaron, pieczywo czy ciastka. Tego typu produkty doskonale zaspokajają bowiem apetyt, jednocześnie wpływając korzystnie na samopoczucie psychiczne. Całkowita ich eliminacja z jadłospisu jest absolutnie niewskazana.

Warto jednak nauczyć się samokontroli i odpowiednio zapanować nad ich ilością.

Przeczytaj także: Owoce po kolacji, czy przed; co jest zdrowsze?

Węglowodany i wszelkiego rodzaju produkty z mąki są bardzo dobrym i potrzebnym elementem śniadania czy lunchu. W pierwszych godzinach dnia pozwalają bowiem dostarczyć do organizmu odpowiednią dawkę energii. W kolejnych godzinach ciało otrzymuje za to cenny czas, potrzebny do spalenia dostarczonych sobie kalorii.

Tak niestety nie dzieje się w przypadku spożywania tych produktów na obiad czy kolację. Wieczorem zdecydowanie lepiej jest zastąpić je owocami i warzywami, tak aby nie obciążać układu trawienia na noc, a tym samym lepiej się wysypiać i nie przybierać na wadze.

Jak ograniczyć ochotę na produkty z mąki?

Zapanowanie nad chęcią sięgnięcia po produkty pszeniczne może nie być wcale tak proste, jakby się mogło wydawać. Na szczęście już za chwilę zdradzimy Ci kilka trików, które pomogą Ci zapanować nad głodem i uniknąć objadania się na noc. Dzięki temu będziesz wyglądać i czuć się o wiele lżej i lepiej.

1. Regularnie ćwicz

Ćwiczenia fizyczne mogą pomóc Ci pod wieloma różnymi względami. Nie tylko pozwolą Ci poprawić kondycję i samopoczucie, ale także przyspieszą proces utraty zbędnych kilogramów. Co więcej, aktywność fizyczna to prosty sposób na poprawę nastroju.

Wystarczy pół godziny dziennie umiarkowanego wysiłku, aby ograniczyć poziom stresu i uniknąć takich problemów jak stany lękowe czy depresja.

Bieganie

2. Jedz dużo owoców

Miej zawsze pod ręką świeże owoce, a na pewno uda Ci się zastąpić nimi większość pszenicznych przekąsek i produktów. Owoce pozwolą Ci ustabilizować poziom cukru we krwi, jednocześnie zaspokajając apetyt. To produkty bogate w wodę, błonnik i witaminy.

Następnym razem, gdy dopadnie Cię ochota na czekoladę, wybierz banana albo jabłko, a na pewno nie pożałujesz!

3. Pij dużo wody

Bardzo często mylimy uczucie głodu z pragnieniem i zamiast po szklankę wody, sięgamy po przekąski. Pij jak najwięcej wody w ciągu dnia, a unikniesz ataków głodu i chęci podjadania. Dodatkowo nawilżysz organizm i usprawnisz procesy metaboliczne.

4. Słuchaj swojego organizmu

Istnieje poważna różnica pomiędzy chęcią na jedzenie a prawdziwym, fizycznym głodem. Jeśli czujesz pomrukiwanie w żołądku, ale masz ochotę konkretnie na ciastka czy czipsy, oznacza to, że wcale nie jesteś głodna.

Prawdziwy głód charakteryzuje się tym, że możesz zjeść cokolwiek. Wcale nie muszą być to niezdrowe przekąski, na które akurat dopadnie nas ochota.

5. Nie przejadaj się

Zbyt duże porcje i przejadanie się to duży problem, zwłaszcza podczas ostatniego posiłku w ciągu dnia. Wiele osób nie je w rzeczywistości ustami, a raczej oczami. Co gorsza, często jemy bardzo szybko, przez co zjadamy więcej.

Wywołuje to cała serię dolegliwości i skutków ubocznych – przede wszystkim przestajemy wyczuwać, kiedy tak naprawdę jesteśmy najedzeni. Jedz powoli, delektuj się każdym kęsem i nie najadaj się na zapas. Na pewno poczujesz się lepiej!