Pozytywne nastawienie czasami nie wystarcza

Grudzień 10, 2017
Poza byciem pozytywnym, potrzebujemy również cierpliwości oraz siły, aby to, czego pragniemy zaczęło się spełniać. W końcu warto czekać oraz pracować na wszystko, co dobre.

Większość z nas słyszała o psychologii pozytywnej, a może niektórzy z nas stosują pozytywne nastawienie w życiu codziennym, by być bliżej szczęścia.

Odkąd psycholog Martin Seligman napisał swoja książkę „Optymizmu można się nauczyć” w 1990 roku, pozytywne nastawienie stało się kluczowym terminem jeśli chodzi o rynek literatury związanej z samorozwojem.

Najbardziej interesującym wkładem psychologii pozytywnej oferowanym w tamtych latach była zmiana punktu odniesienia z naszych patologicznych problemów na naszą siłę wewnętrzną.

Od tego momentu koncepty takie jak wytrzymałość, motywacja, wdzięczność oraz inteligencja emocjonalna stały się niezwykle znane oraz pożyteczne. To wszystko, co bez wątpienia wcześniej miało znaczenie oraz pewien wpływ, dziś zaczyna go tracić.

Powód jest prosty: w obecnej dobie kryzysu, zmian oraz wzlotów i upadków, zarówno w sensie ekonomicznym, jak i społecznym, pozytywne nastawienie zaczyna tracić swój blask, jaki miało w przeszłości.

Tak bardzo, że obecnie psycholodzy i socjolodzy wierzą, iż czas zakończyć „dominację” optymizmu w dziedzinie rozwoju osobistego. Jednak nie chodzi tutaj o zastąpienie go, lecz raczej przedefiniowanie oraz zrozumienie, że czasami pozytywne nastawienie po prostu nie wystarcza, by poprawić sytuację.

Pozytywne nastawienie nie zawsze gwarantuje sukces

Przez długi czas pozytywne nastawienie było strategią, która miała nas uczyć jak być szczęśliwym, by zrozumieć, że takie wartości jak przebaczenie, życzliwość czy altruizm pomagają nam zwalczać negatywne emocje, m.in. gniew i smutek.

Wiele z tych konceptów pochodzi ze znanej zasady „zmień myśli, by zmienić emocje”. Kiedy zmieniamy częstotliwość naszych emocji, możemy poprawić rzeczywistość.

Pozytywne nastawienie

I choć to podejście wydaje się inspirować, rzeczywistość jest o wiele bardziej złożona. Życie posiada wiele subtelnych niuansów, na które my wszyscy w pewnym momencie będziemy musieli się natknąć:

  • Kiedy idę na rozmowę kwalifikacyjną, myślę pozytywnie. Wierzę w siebie oraz pokazuję się z najlepszej strony. Mimo to, pozytywne myśli nie gwarantują pracy.
  • Zawsze daję z siebie wszystko jeśli chodzi o mój związek. Zawsze wierzyłem w nasze wspólne plany, byłem pozytywy, odważny, troskliwy oraz otwarty. Jednak nic z tych rzeczy nie sprawiło, że nasza miłość przetrwała.
  • Mam dobre wykształcenie, świetne oceny i zawsze byłem najlepszy w klasie…Jednak nic z tych rzeczy nie pomogło mi zdobyć pracy.

Dlatego czasem musimy zrozumieć, że choć bycie pozytywnym jest podstawą, jednak musimy się też nauczyć jak radzić sobie z przeciwnościami losu oraz niepowodzeniami w życiu codziennym.

Szczęście zawsze kryje małą „pułapkę”, którą musisz zaakceptować

Dobre rzeczy nie zawsze przytrafiają się tym, którzy najbardziej na nie zasługują. Co więcej, czasami rodzina oraz przyjaciele, którzy są przykładem absolutnej życzliwości i szlachetności zmierzają się tragicznymi sytuacjami.

Dlaczego tak się dzieje?

Warto zwrócić uwagę na to, że prawo przyciągania nie zawsze przynosi rezultaty. Nie wystarczy chcieć, myśleć, a czasem nawet działać, aby sprawić, by coś się wydarzyło.

Bardziej niż pozytywne nastawienie, musimy przyswoić sobie silne, elastyczne, odważne i wytrzymałe podejście do rzeczywistości.

Zraniona miłość

Książki takie jak „Pułapka szczęścia” Russa Harrisa wyjaśnia to w bardzo prosty i obrazowy sposób:

  • Społeczeństwo, w którym żyjemy „sprzedaje” nam ideę, wg której powinniśmy być zawsze pozytywni. Powinniśmy otaczać się pozytywnymi emocjami, myślami oraz szczęściem.
  • Jeżeli będziemy kierować się takim tokiem myślenia, szybko dostaniemy obsesji na punkcie szczęścia i nie będziemy wiedzieć jak radzić sobie z frustracją, dyskomfortem oraz nieprzyjemnymi emocjami.

Nie możemy zignorować ostatniego punktu. Szczególnie biorąc pod uwagę złożoność obecnej sytuacji na świecie opartej na rywalizacji, zmianach i wysokich wymaganiach. Musimy radzić sobie z przeciwnościami losu niemal każdego dnia.

Rozumiem i akceptuję moje negatywne emocje, dlatego mogę wzmocnić te pozytywne

Wiemy, że nadejdą szare dni, kiedy nic nie idzie po naszej myśli. Dni, kiedy czujemy się odrzuceni. Odbieramy wszystko w zły sposób. Tracimy coś. Tracimy wszystko. Kiedy mówimy do kogoś lub inni mówią nam „żegnaj”.

Dni, kiedy zmuszeni jesteśmy, by być silnymi, nie tylko „pozytywnymi”.

  • Zrozumienie tego jest niezbędne do rozwoju osobistego.
  • Każdy, kto ma obsesję na punkcie szczęścia, ale nie akceptuje straty, rozczarowania czy smutku, nie będzie się rozwijać oraz nie osiągnie wewnętrznego spokoju i dobrobytu.

Nie chodzi o kultywowane pesymizmu. Raczej o bycie zdolnym do tolerowania tych negatywnych wahań w naszym życiu. Musimy dać z siebie wszystko w takich momentach pustki oraz przezwyciężyć to. Musimy walczyć o szczęście w bardziej dojrzały, realistyczny oraz obiektywny sposób.

Szczęście A Pozytywne nastawienie

Podsumowując, czasami pozytywne nastawienie jest niewystarczające do otworzenia drogi pięknym rzeczom w naszym życiu. Czasami to, co do nas przychodzi, nie jest dobre. Ale musimy to zaakceptować oraz poradzić sobie z tym, aby w przyszłości to, czego naprawdę pragniemy mogło się spełnić.

WIĘCEJ DLA CIEBIE