Kochać Cię a cenić to zupełnie nie to samo

· Październik 5, 2017
Zastanów się dogłębnie, czy naprawdę warto dawać z siebie tyle nie otrzymując nic w zamian tylko po to, żeby Cię szanowano.  Kto Cię bowiem naprawdę kocha, będzie to robił z Twoimi zaletami i niedociągnięciami.

Z całą pewnością niejednokrotnie w Twoim życiu zdarzyło Ci się pomylić termin: „kochać” z „cenić”. Zwykle wydaje nam się, że te dwie kwestie są ze sobą nieodłącznie związane. Wpaja się nam taki pogląd już od małego.

Niejednokrotnie zdarzyło Ci się usłyszeć w dzieciństwie, że jeśli nie będziesz mieć w szkole dobrych ocen, rodzice przestaną Cię kochać.

Możesz wierzyć lub nie, ale to wierzenie, przekonanie, że na miłość trzeba sobie w jakiś sposób zapracować, towarzyszy Ci do dziś, ujawniając się w każdym z Twoich związków.

Poszukiwanie miłości na bazie wysiłku

Czym jest dla Ciebie miłość? Co to znaczy kochać? Być może wyobrażasz sobie, iż oznacza to bycie szczęśliwym przy Twoim boku, codzienną walkę o utrzymanie tej miłości i wysilanie się, by budować mosty i tworzyć z partnerem wspólny mianownik.

Oczywiście, aby kochać i być kochanym trzeba coś zrobić i zaangażować w to świadomy wysiłek. Od dzieciństwa jednak wpajano Ci błędny pogląd na ten temat. Doprowadziło to do mnóstwa cierpień,  zmęczenia w związku i zachowań, która tak naprawdę tylko Cię krzywdziły.

Zapewne zadajesz sobie teraz pytanie w stylu: „Jak to możliwe? Dlaczego tego nie zauważyłem?”. W Twoim przypadku – jak również w przypadku wszystkich innych dzieci – odpowiedź kryje się w zachowaniu rodziców.

Kobieta się modli

Czy zauważyłeś, jak często okazują oni ciepłe uczucia i miłość tylko wtedy, gdy dziecko robi wszystko dobrze i po ich myśli? A co jeśli tak nie jest?

Okazują złość, głębokie rozczarowanie i dają nam jako dzieciom odczuć, że zawiedliśmy ich dogłębnie.

Może zainteresuje Cię również artykuł: Surowi rodzice – 5 błędów, które często popełniają

Z biegiem lat uczymy się kuć i rzeźbić nasze związki bazując na wielkim wysiłku. Druga osoba odgrywa tam dla nas wielkie znaczenie, podczas gdy my jesteśmy na jej łasce i niełasce…

Nasze szczęście zaczyna wtedy zależeć od drugich, od tego, czy nas cenią, czy potwierdzą, że robimy dobrze i jesteśmy na wysokości ich oczekiwań. Na początku układ taki jest nieszkodliwy, ale z czasem zaczyna pojawiać się głębokie cierpienie.

Cenić niekoniecznie znaczy też kochać

To, że ktoś Cię ceni czy szanuje, wcale nie oznacza, że musi Cię też kochać. Jeżeli bowiem przestajesz spełniać czyjeś wymagania i zaczynasz być egoistą, a inni odwracają się od Ciebie i porzucają Cię, oznacza to, że wcale Cię nie kochali.

Problem pojawia się wtedy, gdy przez dłuższy czas nie byłeś w stanie odróżnić, czy ktoś kocha Cię i szanuje za to, co robisz, czy za to, kim naprawdę jesteś.

Z całą pewnością nieraz słyszałeś utarty frazes w stylu: „Jeśli mnie kochasz, okaż mi to”. Zdanie to wtłacza nam do głowy pogląd, że wszystko jest warunkowe i oparte na wymaganiach. Że musimy „zasłużyć” i „zapracować” na to, by nas kochać naszymi czynami i osiągnięciami. Jest tak już odkąd byliśmy dziećmi.

Ojciec krzyczy na przestraszoną córkę

Ileż to par nagle zaczyna denerwować się kwestiami, na które kiedyś pozwalały? Zdaje się, że kiedy przestajemy być zaślepieni pierwszą fazą zakochania, zaczynamy widzieć człowieka takim, jakim on rzeczywiście jest. I nie zawsze podoba nam się to, co widzimy.

Co wtedy robimy? Usiłujemy zmienić partnera? Usunąć jego esencję i to, kim naprawdę jest? Cóż za roszczeniowa postawa, prawda?

Zawsze poszukujemy sposobów, aby uszczęśliwić tę drugą osobę oraz aby nasz partner uszczęśliwił nas. Takie gesty uważamy za okazywanie miłości.

Zamiast pozwolić, by wszystko szło naturalnie swoim rytmem, usiłujemy przejąć kontrolę. Często okazuje się to niszczycielskie dla związku, a już na pewno dla naszej psychiki.

Może zainteresuje Cię też artykuł: Obietnice zmiany: czy naprawią Twój związek?

Nie wysilaj się, aby Cię pokochano

Uczucie, troska czy miłość to coś, czego nie trzeba sobie zaskarbiać robiąc coś dla drugich. Wszyscy bowiem jesteśmy zmienni. Może też nadejść dzień, kiedy to będziemy mieli się źle i zwyczajnie nie zgodzimy się, żeby robić coś dla drugich. Wtedy właśnie wszystko się zmieni.

Nie trzeba się tyle wysilać. Nie musimy przestać myśleć o sobie samych i robić wszystko dla innych, spychając siebie na dalszy plan. Jeżeli bowiem tak będzie, prędzej czy później będziemy zależeć od drugich w naszym poczuciu szczęścia.

Należy wyleczyć ranę emocjonalną, która ciągnie się za nami już od samego dzieciństwa. Moment, w którym nasi rodzice pokazywali nam, że nas nie kochają bądź kochają zależnie od naszych osiągnięć i postępowania.

Kobieta marionetka i cień mężczyzny

Nie jesteśmy już małymi dziećmi, jesteśmy dojrzałymi dorosłymi i zasługujemy na to, by być szczęśliwi. Nie musimy na siłę wypruwać sobie żył, żeby tylko uczynić drugich szczęśliwymi ludźmi.

Koniecznie zajrzyj też do artykułu: Stawiam własną godność ponad miłość do Ciebie

Nadszedł czas porzucić błędny pogląd, że kochać to synonim szacunku i doceniania budowanego na podstawie tego, co robimy dla drugich.

Zacznijmy myśleć również o sobie i nie wysilajmy się aż do granic możliwości tylko po to, by inni nas pokochali. Ci bowiem, którzy nas kochają, robią to za to, jacy jesteśmy, a nie za to wszystko, co dla nich robimy.