Jedzenie na smutki – Jak powstrzymać się od podjadania?

· Październik 15, 2017
Zajadanie stresu czy smutku nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem. Nie każdy jednak potrafi zapanować nad tym nawykiem.

Jedzenie jest dla wielu z nas ulubionym lekarstwem na smutki i złe samopoczucie. Nie bez powodu nawet w filmach i serialach często widzimy sceny zajadania smutków – filmowe postaci, tak samo jak my, w ciężkich chwilach wspierają się kubełkiem lodów i paczką czipsów, leżąc na kanapie i cicho popłakując.

Jeśli Ty także jesteś jedną z osób, dla której jedzenie, a wręcz objadanie się jest lekarstwem na stres i smutek, koniecznie czytaj dalej i dowiedz się, jak powstrzymać głód i w inny sposób zapanować nad chęcią podjadania i własnymi emocjami.

Jedzenie kompulsywne

Zajadanie stresu, smutku czy lęku to dość powszechne zjawisko. Wiele osób w jedzeniu znajduje pocieszenie, zawsze wtedy, gdy coś nie idzie po ich myśli. Niestety jest to bardzo szkodliwy nawyk, z którym jednak stosunkowo ciężko zerwać.

Oczywiście wszystko zależy od tego, po jakie produkty sięgamy w kryzysowych sytuacjach, mimo wszystko warto jednak sięgać po jedzenie, wtedy gdy potrzebuje tego nasze ciało, a nie umysł.

Bardzo często niektóre objawy, które bierzemy za głód czy chęć sięgnięcia po przekąskę, wcale nie mają nic wspólnego z pustym żołądkiem, a raczej z problemami emocjonalnymi. Jest to dokładnie taki sam mechanizm, jaki stoi za wszelkimi uzależnieniami.

W większości przypadków, na przykład jeśli chodzi o osoby palące, jest to uzależnienie stricte psychiczne, a nie fizyczne. Czy jest to jedzenie, czy papierosy, czy narkotyki – to nasz umysł ich potrzebuje, a nie nasze ciało.

Jedzenie na smutki

Nie zawsze jesteśmy w stanie rozpoznać, jaka potrzeba – fizyczna czy emocjonalna – stoi za uczuciem głodu i chęcią podjadania. Gdy sięgamy po jedzenie, w mózgu uwalniane zostają substancje odpowiedzialne za odczuwanie przyjemności. Nic więc dziwnego, że oprócz zaspokojenia głodu, wpływa to korzystnie na nasze samopoczucie psychiczne.

Jedzenie wpływa więc kojąco na nasze nerwy. Gdy jesteśmy smutni, sięgamy po czekoladę lub ciastka, i od razu mamy wrażenie, że świat maluje się w jaśniejszych barwach.

Problem pojawia się jednak w momencie, gdy przestajemy kontrolować ten nawyk i nasze jedzenie staje się kompulsywne. Nieważne, czy dopiero wstaliśmy od obiadu, albo właśnie skończyliśmy jedną paczkę ciastek. Często bezwiednie sięgamy po kolejne, zupełnie przestając panować nad sobą i swoim organizmem.

Taki nawyk może przynieść Ci wiele negatywnych konsekwencji, a jednocześnie jest jednym z tych, których najtrudniej jest się pozbyć.

Jak przestać zajadać stres i smutek?

Każdy z nas ma swoje ulubione produkty, które najlepiej wpływają na nasze samopoczucie psychiczne. W języku angielskim określa się je mianem comfort foods, czyli produktów dobrze się kojarzących, najczęściej kalorycznych lub nie do końca zdrowych, ale przynoszących miłe wspomnienia i komfort psychiczny.

W zależności od sytuacji każdy sięga po różne produkty tego typu. Na przykład najlepszym comfort food na wypadek kłótni z partnerem mogą być dla kogoś czekoladowe ciastka, ale już na stresujące sytuacje w pracy najlepsze dla tej osoby będą frytki z majonezem.

Lody na smutek

Możemy się zastanawiać, dlaczego produkty z grupy comfort foods to najczęściej rzeczy wysoko kaloryczne i ogólnie rzecz biorąc, niezdrowe? Dlaczego nie znajdziemy wśród nich świeżych owoców czy warzyw? Odpowiedź jest prosta – chodzi o zawartość tłuszczu.

Produkty takie jak owoce i warzywa zawierają go niewiele, przez co nie wpływają kojąco na nasz mózg, w takim samym stopniu, jak zrobi to paczka czipsów czy tabliczka czekolady. Z jednej strony jest to całkowicie wytłumaczalne, z drugiej jednak – powinno to zapalić nam w głowie lampkę ostrzegawczą przed kompulsywnym zajadaniem stresu i smutku.

Czy da się więc pozbyć tego nawyku, aby uniknąć jego negatywnych konsekwencji?

Naucz się oceniać, czy naprawdę jesteś głodna

Na pierwszy rzut oka może wydawać się to banalne, jednak w rzeczywistości wymaga odpowiedniego poznania swojego ciała i jego reakcji na poszczególne produkty i czynniki. Zacznij przywiązywać wagę do sygnałów, które wysyła Ci Twój organizm. Naucz się także odróżniać prawdziwy głód, związany z pustym żołądkiem, od głodu wywoływanego przez czynniki emocjonalne.

Przede wszystkim prawdziwy fizyczny głód narasta stopniowo, ale jesteśmy w stanie nad nim zapanować. Możemy także zaspokoić go sięgając po bardzo zróżnicowane produkty i dania. Nie wiążą się z nim żadne intensywne doznania emocjonalne i nie sprawia on, że nie potrafimy myśleć już o niczym innym.

Z drugiej więc strony, chęć podjadania związana z czynnikami psychologicznymi jest nagła i niemal niepowstrzymana. W dodatku nasz umysł skupia się na chęci zjedzenia konkretnych produktów. Z kolei sama ta chęć pociąga już za sobą lekkie poczucie winy czy nawet wstydu. Głodu tego typu nie da się też zaspokoić.

W ocenieniu, czy w danej chwili chcemy sięgnąć po jedzenie z realnej potrzeby, czy też z przyczyn emocjonalnych, pomoże nam także określenie ilości. Głód fizyczny jesteśmy bowiem w stanie zaspokoić o wiele mniejszą porcją, niż głód ,,emocjonalny”.

W rzeczywistości ten drugi sprawia, że nasz brzuch staje się studnią bez dna. Zajadając stres czy smutek możemy jeść nawet tak dużo i tak długo, aż zrobi nam się niedobrze albo odczujemy nagłą senność.

Czy wiesz, kiedy podjadasz?

Babeczki z kremem

Odpowiednia świadomość i zdolność rozpoznawania swoich stanów emocjonalnych to znaczne ułatwienie, jeśli chcesz ograniczyć podjadanie i zajadanie stresu czy smutku.

Gdy zauważysz, że zawsze po kłótni z partnerem, niepowodzeniu w pracy czy innym losowym wypadku, Twoim największym sojusznikiem jest jedzenie, będziesz wiedziała, że w tych sytuacjach nie przemawia przez Ciebie Twój żołądek, ale Twój umysł.

Przeanalizuj wszelkie tego typu życiowe wydarzenia i postaraj się podejść do tego zagadnienia tak obiektywnie, jak to tylko możliwe. Dzięki temu przestaniesz szukać ukojenia w lodówce, a znajdziesz skuteczniejsze metody radzenia sobie ze swoimi emocjami.

Ogranicz pokusę, zmniejsz zapasy

Dokładnie tak – pozbądź się zapasów słodyczy i skrytek, w których chowasz przed pozostałymi domownikami swoje ulubione przekąski. Dzięki temu nawet gdy dopadnie Cię chęć podjadania, po prostu nie będziesz miała możliwości sięgnąć po ciastka czy czipsy.

Zamiast tego zadbaj o to, by zawsze mieć pod ręką świeże owoce i warzywa. Skoro już pójdziesz do kuchni w poszukiwaniu czekolady, a jej tam nie będzie, może dasz się skusić na świeże pomarańcze lub banana?

Z kolei zamiast czipsów i frytek, trzymaj na czarną godzinę paczkę wafli ryżowych lub innych zdrowych przekąsek. Być może jest to metoda nie do końca zwalczająca nawyk zajadania stresu i smutków, ale zdecydowanie to dobry pierwszy krok do zmiany.

Przede wszystkim pozwoli Ci to uniknąć takich konsekwencji jedzenia niezdrowych przekąsek, ja przybieranie na wadze.

Kontroluj się!

Wiesz już, czym jest kompulsywne jedzenie i jakie są jego przyczyny. Kolejnym krokiem będzie więc zapanowanie nad swoimi emocjami i wzięcie spraw w swoje ręce. Pamiętaj, że kluczem do skutecznej walki z nawykiem zajadania smutków jest odpowiednia doza samokontroli.

Musisz nauczyć się panować nad chęcią niekontrolowanego jedzenia. Każda zwycięska bitwa pomoże Ci zbliżyć się do wygrania całej wojny.

Kanapka

Oprócz tego wzbogać swoje życie – na przykład organizując sobie dodatkowe zajęcia i wybierając takie aktywności, które sprawiają Ci radość i przyjemność. Każdego dnia wygospodaruj choć chwilę dla siebie. Czytaj książkę, obejrzyj swój ulubiony serial, słuchaj muzyki, idź na spacer albo na zakupy.

To tylko kilka opcji spośród tysięcy możliwości. To Ty sama wiesz, co jest dla Ciebie najlepsze i najprzyjemniejsze oraz co przyniesie Ci ulgę w najtrudniejszych momentach życia. Pamiętaj, że nie zawsze musi być to jedzenie.