Buddyzm – 3 klucze do zarządzania światem emocji

· Wrzesień 28, 2017
Dzięki temu, co oferuje buddyzm, możemy nauczyć się wykorzystywać ciszę i kontrolować nasze negatywne emocje. Narzędziem, które staje się tutaj szczególnie pomocne jest zarówno praktykowanie jogi, jak i umiejętne stosowanie medytacji

Buddyzm. Dlaczego mógłby się dla Ciebie okazać szczególnie interesujący? Być może o tym nie wiedziałaś, ale zarówno buddyzm, jak i psychologia wschodu mają ze sobą wiele elementów wspólnych.

W obu nurtach jest na przykład zupełnie oczywiste, że wgłębienie się w nasz świat emocjonalny, a zwłaszcza w jego negatywną część pozwala osiągnąć autoświadomość, która z kolei pozwala nam ulepszać nasze wnętrze i lepiej układać swoją drogę.

Jeżeli zwracamy na nie uwagę, nie tylko możemy polepszyć nasze zdrowie fizyczne i psychologiczne, ale również odnajdziemy o wiele głębsze zrozumienie naszej własnej natury.

Z drugiej strony nie sposób nie zauważyć, że strategie takie, jak joga czy medytacja stanowią już element wielu powszechnie nam znanych terapii. Wydają się one stanowić doskonałą broń w walce z najbardziej znanymi wrogami dnia codziennego, czyli ze stresem i niepokojem.

W dalszej części artykułu zwrócimy uwagę na trzy klucze, w których buddyzm pomaga pracować nad lepszym dowodzeniem naszym emocjonalnym światem.

1. Buddyzm wybiera: przywiązanie do cierpienia lub wolność bycia szczęśliwym

Na naszej drodze mającej prowadzić do większej wolności i wiedzy, psychologia zazwyczaj zachęca do rozpoznania towarzyszących nam na co dzień uczuć. Zachęca się nas również do przypomnienia sobie trudnych sytuacji z przeszłości i pracowania nad nimi za pomocą terapii.

Okaleczone dłonie. Ideologia buddyzm

  • Buddyzm również pozwala nam jasno zrozumieć, że jako zwykli śmiertelnicy, często patrzymy na sprawy ze złego punktu widzenia. Na przykład niektórzy wierzą, że szczęście zlokalizowane jest gdzieś „na zewnątrz”, że zależy od jakiejś osoby, rzeczy bądź jakiegoś miejsca.
  • Ten rodzaj materializmu, czy też przywiązania do rzeczy, które są „na zewnątrz” stanowią prostą drogę do tego, aby szczęście szybko i sprawnie wymknęło się nam z rąk.
  • Autentyczny dobrobyt nie znajduje się „na zewnątrz”, ale jest ukryty w naszym wnętrzu. Można go odnaleźć dzięki ciszy i spokojowi, osiągając równowagę i autoakceptację.

Doskonałym sposobem, jaki buddyzm proponuje nam w celu dobrego zarządzania własnymi emocjami, jest codzienne praktykowanie niezależności od dziedziny materialnej.

Kiedy tylko nauczymy się wyłączać zwyczaj lamentowania nad wszystkim, czego tak bardzo nam jeszcze brakuje, nasze oczy otworzą się na to, co jest prawdziwe. Poczujemy wtedy, że nasze szczęście nie zależy od tego, co kupujemy, ale od tego kim tak naprawdę jesteśmy wewnątrz.

2. Pielęgnowanie cierpliwości i miłości

Każda z nas chyba bez trudu może przyznać, że żyjemy w świecie, w którym wymaga się, by wszystkie sprawy załatwiane były bezzwłocznie. Gdziekolwiek się znajdujemy, dominuje pośpiech, który z kolei wywołuje dotkliwy stres.

Świat zdominowany przez nowoczesną technologię, na przykład, tym bardziej upowszechnia ten sposób myślenia i działania. Wszystko musi się dziać natychmiast. Na wiadomości musimy odpisywać od razu po ich otrzymaniu, informacje dzieli się z innymi wciągu ułamka sekundy.

Kiedy natomiast dzielimy się nową fotografią w internecie, już po kilku sekundach otrzymujemy pierwszego „like’a”.

Kwiat w dłoniach

  • Życie jednak nie płynie w ten sam śpieszny sposób. Ono ma swój własny rytm. Najsilniejsze i najbardziej trwałe relacje cementują się dzień po dniu będąc efektem długotrwałego pr
    ocesu. Nie da się go realizować bez zachowywania cierpliwości, szacunku, przywiązania, wiedzy i spokoju.
  • Jeśli nauczymy się przejawiać w życiu cierpliwość, to uczucia takie jak złość, wściekłość, zazdrość czy frustracja ulegną załagodzeniu.
  • Inne z kolei, takie jak stres, czy niepokój rodzą się właśnie na skutek pobłażania sposobowi życia wymagającemu wszystkiego natychmiast.

Buddyzm uczy, że powinnyśmy nauczyć się obejmować teraźniejszość siłą jaka rodzi się w wyniku cierpliwości.

3. Odłączenie się od własnego ego

Ogień w dłoniach

Chyba każda z nas zna kogoś, kto zdaje się być pogniewany na wszystkich, którzy go otaczają.

  • To osoby, dla których nic nie jest dobre, nic nie spełnia ich wymagań, nie spełnia ich norm moralnych, emocjonalnych czy psychologicznych.
  • Mają tak długą listę wymagań i tak wielkie ego, że cały otaczający ich świat wydaje się być dla nich zbyt mały, a co gorsza, że bezustannie krąży wokół nich samych.

Buddyzm ostrzega, że taki sposób myślenia zawsze prowadzi do cierpienia. Prędzej czy później powoduje bowiem, że osoby takie zostają zupełnie same.

Odłączenie się od własnego ego nie jest czymś zupełnie łatwym. Dlaczego? Co najmniej z jednego powodu. Jest nim fakt, że pewne rzeczy łatwo nam zauważać w postępowaniu innych, ale nie w naszym własnym. 

Zwróć więc uwagę na kilka prostych i pożytecznych strategii, które Ci w tym pomogą:

  • Zacznij zauważać jak to, co robisz i mówisz wpływa na innych z Twojego otoczenia.
  • Ustal swoje ograniczenia, limity, często popełniane błędy i słabe punkty.
  • Zrozum, że inni nie mają obowiązku być takimi, jakimi oczekujesz, że będą, że nie muszą robić tego, czego Ty od nich oczekujesz.
  • Nie oczekuj niczego od innych. Oczekuj wyłącznie od siebie, z będziesz żyć w spokoju i równowadze.
  • Ponadto bądź gotowa dostrzegać to, co dobre przede wszystkim w tych, którzy stanowią Twoje najbliższe otoczenie.

Podsumowując, jak łatwo możesz dostrzec, fundamenty składające się na buddyzm pozwalają spojrzeć na sprawy z o wiele szerszej perspektywy, zwłaszcza w dziedzinie kontrolowania naszych własnych emocji.

Jednym z jego podstawowych celów jest przy tym szerzenie właściwego zrozumienia wewnętrznego, samoświadomości, która pozwala jeszcze lepiej zrozumieć i dostrzec, że szczęście zależy wyłącznie od nas samych.

Jeśli więc masz ochotę na dokonywanie zmian, już dziś możesz zacząć od samej siebie.